Strona główna » Indonezja » Wyspa Siberut (Indonezja)

Siedząc w ciepłych kapciach w domowym zaciszu, często przenosimy się do miejsc, w których byliśmy szczęśliwi, do miejsc naszych podróży: czy to pod Piramidy czy pod cudowny Taj Mahal, czy może tak jak dzisiejszego wieczora na Siberut do plemienia Mentawai.

Wyspa Siberut (Indonezja)

Wycieczki, Zwiedzanie ... Wyspy
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Morartur
2005-07-12 19:19:47
Wyświetlono razy (ostatnio: )

kosztować ich wiele więcej. Przystępujemy więc ostro do targowania. Po 2 godzinach i w tajemnicy przed resztą turystów określiliśmy warunki- płacimy 60$ za sześć dni pobytu w dżungli, 2 miejsca w kabinie na statku powracającym na Sumatrę.

Po zakończeniu targowania szybko pakujemy swoje plecaki na wąską łódź i odpływamy w górę rzeki. Widoki są niezapomniane. Po obu stronach rzeki rozpościerała się dżungla. Co pewien czas dostrzegaliśmy na brzegach rzeki chaty, które wyglądały jak z reportaży Tony Halika i wprowadzały nas w świat dżungli i jej mieszkańców. Czuliśmy już smak przygody. Płynąc tak mijaliśmy łódki z półnagimi , wytatuowanymi tubylcami, którzy machali do nas radośnie. Po 4 godzinach jazdy dobiliśmy do brzegu, gdzie czekali na nas tubylcy. Mali, bardzo chudzi, a jedyną częścią ich garderoby były spodenki wykonane z kory drzewa palmowego. Byli oczywiście bez butów, bo tak wygodniej przedzierać się przez dżunglę. Tak więc pełni werwy wypakowaliśmy bagaże i udaliśmy się w nieznane - w głąb dżungli. Po dwóch godzinach marszu przez dżunglę mięliśmy dosyć! Przynajmniej chwilowo. Ubrania były mokre od potu, który spływał po nas strugami. Z twarzy kapały krople potu. Plecaki były jakby kilkakrotnie cięższe niż na początku wyprawy. Było tak duszno, że czasami trudno było oddychać. Nasi bosonodzy przewodnicy nie byli zmęczeni i najwidoczniej ta temperatura odpowiadała im. Po chwili odpoczynku ruszyli przewodnicy i kobiety z wioski, które niosły pakunki z jedzeniem. Kobiety te początkowo nieśmiałe powoli zaczęły przyzwyczajać się do naszej obecności. My także zmobilizowaliśmy siły - przecież ten trud, to zmęczenie - to jest właśnie przygoda. To jest to o czym marzyliśmy i dlaczego zdecydowaliśmy się tu dotrzeć! To przygoda, do której częstokroć będziemy wracać wspomnieniami. Poszliśmy wąską ścieżką prowadzącą w głąb: nas ...

Strona:  1  2  3  4  5  [6]  7  8  9  10
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

Dzięki za miłe słowa. Relacja może być już nieaktualna, bo na Siberut bylismy w 1997 roku.
A odpowiadając na Państwa pytania: nasz pobyt w wiosce opłacony był cukrem (mniej poręczna forma środka płatniczego, bo ciężka).
A co do sexu na palmie, to wiemy o tym z relacji przewodnika, natomiast nie widzielismy tego na własne oczy :-) -

Autorzy tekstu, 2008-04-23 09:22:34
Fascynująca relacja! Poczułyśmy się jak czytając Rousseau! Mamy tylko parę pytań. Jak Państwo wyobrażają sobie seks na palmie? Czym w takim razie przewodnicy opłacili Państwa pobyt w wiosce, skoro nie znają tam pieniędzy? Życzymy dalszych niezapomnianych wypraw do dzikich rejonów świata!

Iza i Dobrusia co mieszkaja w inndonezji, 2008-04-18 06:33:30


Zobacz zdjęcia: Indonezja

Indonezja - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Indonezja - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Indonezja - filmy z wakacji Indonezja - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Indonezja - szczepienia, porady zdrowotne Indonezja - kuchnia, potrawy, alkohole Indonezja - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Indonezja - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Kraj/region: Transport: Rodzaj wyjazdu: Wyjazd od: Wyjazd od:




Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Indonezja

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Indonezja