• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Chile

szyman Wyświetlono: 2098 razy 2005-07-12 17:44:41
  Ocena:2.96 (49 głosów)


Pomysł aby wybrać się do Ameryki Pd. mięliśmy już od dawna. Co prawda myśleliśmy o Ekwadorze i Wenezueli ale niestabilna sytuacja polityczna jak również zagrożenia chorobami tropikalnymi w tych państwach spowodowała ,ze wybór padł na kraj mniej egzotyczny ale zdecydowanie bezpieczniejszy - Chile. Jako że na wakacje jechaliśmy z nasza 3 letnia Alicja w trakcie wyboru miejsca musieliśmy uwzględnić również pewne ograniczenia podróżowania z przedszkolakiem, odkąd jeżdzimy z Alicja zaczeliśmy robić nawet plan wyjazdu. Patrząc nawet na to co jest napisane w encyklopedii kraj zapowiadał się interesująco. Nawet sam kształt kraju jest nietypowy długi na 4tys. a szeroki maksymalnie na 350km. Napotkać tu można kilkanaście stref klimatycznych od klimatu zimnego deszczowego na południu do suchego na północy tak suchego ,ze w niektórych miejscach na Atacamie nigdy nie zarejestrowano opadów !! Piękne krajobrazy i duża ilość gatunków zwierząt i roślin powoduje ,ze miłośnicy przyrody również nie mogą narzekać. Jednym zdaniem każdy znajdzie tu coś dla siebie.
ImageJuż sam początek zapowiadał się nieźle, jeszcze nigdy w trakcie naszego podróżowania nie spędziliśmy tyle czasu w samolocie / autobusie / pociagu z Alicja żeby dotrzeć do punktu startowego wycieczki. Na początku 4h do Warszawy później 2h do Frankfurtu, 17h do Santiago de Chile przy okazji mięliśmy miedzy lądowanie w Buenos Aires,

Droga do San Pedro
po czym 3h w samolocie do Antofogasty i na końcu 5h w autobusie do San Pedro de Atacama. Szczęście ,że było co oglądać za oknem. Chociaż cześć naszej ekipy uważała ze droga jest trochę monotonna.

San Pedro
Czyli jak nie liczyć 31h podróży oczywiście opuszczam czasy oczekiwań :> Alicja zachowała się bardzo dzielnie i nawet 17h lot do Santiago odbył się bez większych krzyków. Pierwszym punktem wycieczki było Altiplano czyli płaskowyż na granicy z Boliwią. Punktem wypadowym było dla nas San Pedro.

Wulkan na Altiplano
Samo miasto nie należy do wybitnych atrakcji regionu tak wiec pospiesznie po przyjeździe zorganizowaliśmy wycieczkę na pobliskie górki z ładnym widokiem na wulkany a później

Salar na Atacamie
na pobliski salar (słone jezioro). Po godzinnej jeździe po lokalnych wertepach dotarliśmy do salara. Na początku dotarliśmy do dziwnie wyglądającej słonej pustyni,

Salar temperaura wody 20C
a później ujrzeliśmy przezroczyste jeziorko, tak słone ,że sól krystalizowała się na brzegach

Sól krzstalizująca się na dnie salara
woda w lagunie była przejrzysta na kilkanaście metrów.

Flamingi w locie
a na dodatek przy jednym z jeziorek zobaczyliśmy "pasące" się flamingi które na nas widok wzbiły się w powietrze

Tak wzglądają rece po oparciu się o dno laguny
Oczywiście ja i Alicja nie odmówiliśmy sobie kąpieli w takim jeziorku. Woda umiarkowanie ciepła ale tak słona ,ze bez problemów pływając można czytać książkę - tak wypierała. Niestety wyjście na brzeg było nieco bolesne, ostre kryształki soli cięły skóre rąk jak zyletki.

Wynajęty przez nas pickup
Po obejrzeniu wszystkich atrakcji zapakowaliśmy się do wynajetętego samochodu.

Zachód słońca na pustyni Atacama
Do San Pedro wracaliśmy w promieniach zachodzącego słońca.

Trekking w kanionie wiodącym do basenów geotermalnych

Wieczorem zapisaliśmy się na wycieczkę , parogodzinny trekking w okolicach naturalnych term. Niezbyt długi , żeby Alicja się nie zanudziła.


Mało kto wie ale kaktusy mają drewniany pień
Geotermalne baseniki

W ciągu całej wycieczki wędrowaliśmy wzdłuż kanionu na brzegach którego rosły fantastycznych rozmiarów kaktusy. Po paru godzinach marszu dotarliśmy do term - coś niesamowitego.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
ChileWybierz obszar który Cię interesuje

ChileChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju