4-IX Licznik: 98 14.84 6.37 46 18243
Minął bardzo przyjemny dzień jazdy przez Danię. Tak wyszło, że wybraliśmy najdłuższą możliwą trasę przez ten kraj. Od Hirtszals jedziemy na zachód wybrzeżem a dopiero później na południe. Jedzie się natomiast bardzo przyjemnie, kraj jak najbardziej przystosowany do rowerów. Do wszystkiego jest śliczna pogoda, jest ciepło a wietrzyk niemal nie wieje. Jutro urodziny Agatki. Śpimy dzisiaj nad wodą, ale nie nad morzem, (choć woda także słona). Niedaleko jest most i jeszcze przed chwilą pływało tu kilka motorówek z narciarzami. Fibi śpi w przyczepce (dla sprostowania - normalnie to śpi z nami w namiocie przez całą wyprawę).
Dania

Mmrufkazzz2005-07-11 22:09:31
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
5-IX 55km
6-IX Licznik: 69 16.21 4.17 39 18368
Agatki urodziny minęły bardzo szybko. Mamy już poniedziałkowy wieczór. Nocujemy na wydmach, nieopodal słychać morze. Wiał dziś korzystny, dość silny wiatr, więc jechało się lekko. Poza tym słoneczko pięknie święciło cały dzień. Tak sobie jedziemy to drogą rowerową przez lasy, wśród wydm a czasem szosą. Cały czas jesteśmy nad morzem. Obydwoje się nie spodziewaliśmy, że Dania może być taka śliczna. Wszędzie mnóstwo wiatraków, domy kryte strzechą, małe kościółki na brzegu morza, latarnie i mnóstwo ptaków.
Wczoraj były urodziny Agatki. Zorganizowaliśmy alkohol, mały torcik i zrobiliśmy sobie przyjęcie. Było super, na obiad spaghetti, później chodziliśmy po plaży, graliśmy w karty a wieczorem rozpaliliśmy ognisko i siedzieliśmy do późna. Nie wiem tylko dlaczego przez noc znikło 1,5 litra coli. Dzisiaj puszczałem latawca (którego mamy z supermarketu) bo wiatr jest super. Morze jest wzburzone, na plaży tworzy się piana. Zachodzi słońce.
7-IX 42 15.63 2.43 36 18411
8-IX Licznik: 71 15.66 4.33 37 18482
Mija kolejny dzień przyjemnej i bezawaryjnej jazdy przez Danię. Po południu skończyły się piaszczyste plaże i nocujemy dziś na wale. Wokół mnóstwo wiatraków. Jest już ciemno, niebo czyste, Agatka z Fibim w namiocie a przede mną w oddali świeci miasto Esbjerg. Był śliczny zachód słońca. Wiatr dzisiaj już nie tak silny, ale może to dlatego, że odbiliśmy trochę od wybrzeża. Ponieważ nam się nie spieszy, (bo chcemy przez Niemcy na bilecie weekendowym przejechać) to wczoraj zrobiliśmy sobie dzień wypoczynkowy. Na obiad znów spaghetti i czerwone wino. Jazdę skończyliśmy wcześniej i zatrzymaliśmy się na plaży. Spacerowaliśmy, Fibi walczył z falami, podziwialiśmy jak ludzie pływają na deskach napędzanych latającymi w górze lotniami. To był bardzo śliczny
...
Zobacz zdjęcia:
Dania
Dania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























