26-VIII Licznik: 97 14.06 6.56 57 17467
No i dotarliśmy do naszego upragnionego Trondhaim, które przez tyle czasu wydawało się nam tak daleko. Od rana ostro po górach jechaliśmy, bo okazało się, że teren jest bardzo górzysty. Po 70 km i darmowej przeprawie promowej dotarliśmy do miasta. Kupiliśmy nowe szprychy i wymieniliśmy w tylnim kole Agatki te stare powiązane. Obiadek zjedliśmy pod katedrą. Pobujaliśmy się trochę po mieście, odwiedziliśmy bibliotekę. Miasteczko nie za duże, ale całkiem fajne, zwłaszcza stare miasto nad kanałem. Wszędzie dużo pseudo - wyluzowanej młodzieży. Wyjeżdżając z miasta wpadliśmy na E6, co było wielkim błędem. Potężny ruch samochodowy i trąbiący kierowcy. Na szczęście udało się jakoś zjechać i okazało się, że jest ścieżka rowerowa. Tak dojechaliśmy kilkanaście kilometrów za miasto i leżymy sobie pod dużą szopą w polu dojrzałego zboża.
Oslo.

Mmrufkazzz2005-07-11 22:07:20
Wyświetlono razy (ostatnio: )
27-VIII Licznik: 85 12.81 6.39 41 17552
Walczyliśmy dzisiaj z trasą E6. Bardzo duży ruch i cały czas pod górę. Jechało się ciężko. Jak wjechaliśmy na górę to zaczęło tak wiać z przeciwka, że jak było z górki to ciężko było. Mimo wszystko udało się nam zrobić spory kawałek. Jutro znowu walczymy z E6 i ciągle do góry.
Znów mnie dzisiaj kopnęło ogrodzenie pod napięciem. Chciałem dotknąć barana i tak mnie walnęło, że aż odrzuciło. Nocujemy jakieś 20 km od miejscowości Opdal. Skręciliśmy w drogę do lasu i na niej się rozbiliśmy. Takie dość tajemnicze miejsce. Fibi warczy na coś, wiatr mocno wieje i drzewa szumią. Nie wiem kiedy my do domu dojedziemy, wydaje się tak daleko. Przez głowę przechodzi mi myśl żeby zrezygnować z zachodniej Norwegii i prosto do Oslo pojechać.
28-VIII Licznik: 73 11.28 6.31 43 17625
Udało nam się dojechać na przełęcz (1026 m. n.p.m.). Tutaj właśnie nocujemy. Przełęcz zawsze była dla mnie czymś magicznym. Nie będzie to najcieplejsza noc zapewne (Agatka śpi nawet w kurtce), ale może rano nagrodzi nas ładny widoczek, (bo teraz chmurek dużo). Cały dzień jechaliśmy pod górkę. Ruch był niewielki i jechało się nie najgorzej. Jechaliśmy wzdłuż rwącej rzeki do której, często wodospadami, wpadały liczne inne małe strumyki. W Opdal przestudiowałem prognozę pogody i postanowiliśmy pojechać prosto do Oslo. Lato już się skończyło. Wrócimy tu kiedyś na motorze. Fibi dzisiaj śpi w przyczepce. Dużo musiał chodzić, bo było pod górkę i znów ma zdarte opuszki. Mam nadzieję, że wiatr się nie nasili, bo nas stąd zdmuchnie. Jutro nareszcie w dół.
29-VIII Licznik: 86km total:17711km
Noc była bardzo zimna. Agatka zmarzła nieprzeciętnie. Bardzo ciężko było wstać. Jak ruszyliśmy to okazało się, że wieje bardzo mocno w twarz. Po malutkim zjeździe jechaliśmy znów pod górkę.
...
Zobacz zdjęcia:
Norwegia
Norwegia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























