30-VII Licznik: 98km 13.69 7.00 66 15341
Udało się, jesteśmy w Norwegii. Fibi z nami. Jesteśmy w ślicznym miejscu tuż za granicą. Rozbiliśmy się na polance z dywanem z mięciutkiego mchu, obok duża rzeka. Słońce ślicznie ciągle świeci a my czekamy aż płatki ostygną.
Norwegia

Mmrufkazzz2005-07-11 21:59:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Tyle się martwiliśmy czy uda nam się z Fibim wjechać do Norwegii. Korespondowaliśmy z ambasadami, wizyty u weterynarzy i wszystko niepotrzebne. Granicę przemknęliśmy bez zatrzymywania się. Jedyny budynek stojący tam, był zamknięty. Do tego tuż przed granicą jest wielki zjazd, rozpędziłem się tam do 66 km/h. Strach w oczach, ale było super. Do tej chwili, więc nie było potrzeby wyciągania jakichkolwiek dokumentów Fibiego.
Zanim tu dotarliśmy trzeba było pokonać dzisiejsze 100 km po górkach. Cały czas podjazdy i zjazdy, było to męczące, ale przyjemne.
31-VII
Nasz pierwszy dzień w Norwegii upłynął bardzo malowniczo i pracowicie. Rano okazało się, że mamy godzinę o przodu (z powodu zmiany czasu) i po zakupach w supermarkecie ruszyliśmy ostro w górę. Później śliczna trasa na płaskowyżu (255 m. n.p.m.), jeziora, piękne widoki, słońce i mało aut. Agatce zerwała się szprycha od strony kasety a ja nie miałem klucza. No to zrobiłem taki patent z wiązaną szprychą, coś tam poplątałem, podcentrowałem i udało się. Później spotkaliśmy dziewczynę z Nowej Zelandii, która startując w Szkocji, przejechała już całą Norwegię. Podróżowała samotnie i była bardzo wysoka. Chciała dojechać do Krakowa. Później było dużo z górki, ale zaczęło wiać od północy, więc wiatr wiał w twarz. Po sporawym wysiłku, zmęczeni dotarliśmy wreszcie do ujścia rzeki na samym końcu fiordu.
Teraz leżymy sobie nad pełną menażką owsianki, z prawej mamy wielką ścianę a z lewej ujście rzeki. Obawiam się jutro wiatru. Zobaczymy...
Agatka mimo ciężkich dni bardzo dzielnie się sprawuje, czasem musimy się zatrzymać, ale tak to nic sobie z tego nie robi. Fibiemu trochę dokuczają pozdzierane opuszki, ale też dzielnie brnie z nami.
1-VIII Licznik : 118 km 14.57 8.06 52 15558
Dzisiejsza jazda była przecudowna. Od rana w pięknym słońcu na pustej drodze, podziwialiśmy wybrzeże. Dobrze dało się też zaobserwować odpływ. Czasem łodzie leżały bez wody na samych wodorostach. No i ta krystalicznie czysta woda, oraz renifery. Zrobiło się ich porostu mnóstwo. Nacykałem mnóstwo fotek jednemu stadku. Spotkaliśmy też dzisiaj trochę rowerzystów. Francuza kolarza, który bardzo szybko jechał, Polaka który zrobił już całą Skandynawię i zawinął na Spitsbergen, oraz trójkę młodych Francuzów - punkowców, oldskulowców. Jeden miał fajową przyczepkę. Teraz jesteśmy jakieś 75 km od Nordkappu. Na kolację owsianka z jagodami, pychota. Fajnie że zabrałem żonkę he he. No a jutro ?
Zobacz zdjęcia:
Norwegia
Norwegia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























