07-VII Licznik: dystans 119 km średnia 16,5 km/h czas jazdy 7h 24 min prędkość max 45 km/h total 13158
Wczoraj po 21 dotarliśmy do Ełku, zrobiliśmy 7 km i przenocowaliśmy nieopodal drogi. Fibi jeszcze nie jechał i na razie biegał koło przyczepki. W małym namiocie, w którym zawsze spałem sam było wystarczająco miejsca dla całej trójki. Nasze śpiwory da się połączyć a Fibi po walce z patykami położył się w nogach.
Litwa

Mmrufkazzz2005-07-11 21:22:06
Wyświetlono razy (ostatnio: )
szprychy w kole Agatki.
09-VII Licznik : 90 km 14.36 6.15 h 52 13334
Okazało się, że trzeba przestawić zegarki godzinę do przodu. Rano mozolnie się zebraliśmy, Agatka trochę marudziła, że wszystko jest w błocie, ale powoli zaczyna chyba rozumieć, że trzeba się do tego przyzwyczaić. Początkowo jechaliśmy główną drogą, ale za miastem Kaunas jedziemy bocznymi wzdłuż rzeki. Było super, Agatka była szczęśliwa i świeciło słońce a my mknęliśmy przez łąki i falujące zborze. Od babci dojącej krowę dostaliśmy mleka tyle ile zdołaliśmy wypić. Mnie trochę dokuczało kolano i jechałem dość wolno. Pod górkę przyczepkę ciągnie się naprawdę ciężko. Fibi uczy się wskakiwać i zeskakiwać z niej na komendę. Pod wieczór psuje się pogoda i chwilę pada. Dotarliśmy w niesamowite miejsce, prawdopodobnie muzeum Czesława Miłosza. Pali się ognisko, Fibi leży w trawie a my po kąpieli w butelce wody i po kolacji, leżymy na karimatkach i bazgramy w zeszytach. Jest ślicznie, choć nie robimy za dużo kilometrów dziennie, boję się ze pogoda się zepsuje.
10-VII Licznik: 107 km 16.22 6.38 h 35 13441
Siedzimy przy ognisku kilka kilometrów od granicy z Łotwą, Agatka czyści paznokcie, Fibi leży w trawie. Rozbiliśmy się na samym środku polnej drogi.Rozmiar: 15608 bajtów Słońce ślicznie schowało się w postrzępionych chmurach. Rozmawiamy ciągle z Agatką o wszystkim. Kłócimy się też trochę. Agatka świetnie sobie radzi. Jazda na obładowanym rowerze wychodzi jej bardzo dobrze. Doskonale też radzi sobie z myciem w 1,5 litra zimnej wody i porządkowaniem wszystkiego w sakwach. Trochę więcej czasu zajmuje jej zbieranie się rano, ale ogólnie to jestem bardzo mile zaskoczony. Zobaczymy co będzie jak popsuje się trochę pogoda. Mi przyczepkę ciągnie się bardzo ciężko, zastanawiam się chwilami, czy dam rade tyle kilometrów i czy zębatki się nie zetrą w pył.
Dzisiaj się dobrze jechało, bo wiało w plecy. Po południu z jazdy przez wioski, wjechaliśmy na trasę do Rygi, ale ruch nie jest aż tak duży jak przypuszczałem. Idziemy wcześniej spać...
Zobacz zdjęcia:
Litwa
Litwa - wybierz obszar, który cię interesuje:














































