22 sierpień
Do Pingxiangu dojeżdżamy w okolicach południa i jak należy się domyślać zaczyna się kolejna zabawa. W końcu dowiaduję się, co mieli na myśli autorzy przewodnika pisząc, że na przejście graniczne jeżdżą specjalne taksówki na motorze. A jak wygląda taka taksówka? Bardzo prosto. Jest to nic innego, jak motor z... przyczepką, która mnie osobiście kojarzy się z miniaturką wozu, jaki jeździł po wielkich preriach Stanów Zjednoczonych.
Wietnam 2002
Geoanjaaaaa2005-07-11 20:13:22
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
to już nie chce jeść nic innego, jak tylko krewetki.
Po pysznym obiedzie jedziemy nad Zatokę Halong. Wspaniała zatoka Halong razem z trzema tysiącami wysp, wynurzającymi się z czystych, szmaragdowych wód zatoki Tonkin, jest jednym z wietnamskich cudów natury. Na tych małych wysepkach można znaleźć niezliczone ilości plaż i grot, stworzonych przez wiatr i fale. Najbardziej imponująca jest grota Hang Dau Go - olbrzymia jaskinia, złożona z trzech sal. Nazwa Ha Long oznacza ,,tam, gdzie smok zanurzył się w morzu" i odwołuje się do legendy o smoku, który stworzyć miał zatokę i wyspy machnięciami swojego ogona. Odpływamy z portu... widoki prześliczne. Widać małe wyspy i sterczące z wody pagóry, podobne do tych z Yangshuo. W końcu dopływamy do jednego z ogromnych pagórów i zatrzymujemy się na zwiedzanie ogromnej jaskini. Jest przepiękna. W życiu nie widziałam większej jaskinie. Całe jej wnętrze jest podświetlone kolorowymi światłami, co nadaje jej niesamowitego uroku. Gdziekolwiek się obejrzę widzę nacieki - stalaktyty, stalagmity, draperie o najróżniejszych kształtach. Trasa w jaskini prowadzi najbardziej wymyślnymi i krętymi ścieżkami i schodkami, raz w górę to znów w dół. Najchętniej zostałabym tutaj dłużej, ale muszę pędzić za wycieczką, bo i tak już straciłam wszystkich z oczu. Po wyjściu udaję się do drugiej jaskini. Ta z kolei nie jest już taka piękna, jak poprzednia, ale zachowała swoją surowość. Nie ma w niej kolorowych świateł, ale też coś w sobie ma. Cały czas robię fotki, ale zastanawiam się co z nich w tych ciemnościach wyjdzie.
Po zwiedzaniu wracamy na nasz statek i płyniemy dalej wśród sterczących pagórów. Trafiamy do rybackiej wioski na wodzie. Łódki - domki z całym dobytkiem łącznie nawet z psami, zajmują mała zatoczkę pomiędzy pagórami. Tutaj przesiadamy się na małą łódź, za którą trzeba osobno zapłacić.
Po przypłynięciu do
...
Zobacz zdjęcia:
Wietnam
Wietnam - wybierz obszar, który cię interesuje:











































Jezeli takie rzeczy wzbudzaja u ciebie zadowolenie, to pozostaje mi tylko wspolczuc...
gars, 2006-10-03 17:12:38