01/02 sierpień 2002
Noc z 1 na 2 sierpnia to dzień naszego wyjazdu, oczywiście poprzedzony nerwową krzątaniną, która dopada praktycznie każdego kto wybiera się w podróż, a tym bardziej w tak długą, która nie wiadomo co nam przyniesie.
Koło drugiej w nocy przyjeżdża po mnie Aśka. Jedziemy do Malborka na dworzec kolejowy, tam o 02:45 mamy pociąg do Warszawy. Pociąg z Gdańska przyjeżdża punktualnie. Renia już wychyla się z pociągu. No to już jesteśmy we trzy. W Warszawie jesteśmy umówione z Karoliną - ostatnią osobą naszej grupki.
Chiny
Geoanjaaaaa2005-07-11 20:09:13
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
02 sierpień
W Warszawie Wschodniej lądujemy dokładnie o 06:17. Transportujemy się z bagażem prosto na peron z którego za pół godziny odchodzi nasz kolejny pociąg, tym razem do Terespola. Dziewczyny zostają na peronie, a ja biegnę po Karolinę.
O 06:57 opuszczamy Warszawę i zmierzamy na wschód, od tej pory przez najbliższy tydzień będzie to nasz jedyny kierunek. Do Terespola dojeżdżamy koło 10:00. Mamy niewiele czasu na kupienie biletów oraz zrobienie małych zakupów. Za pół godziny jest pociąg przez granicę do białoruskiego Brześcia. Biegiem wpadamy do naszego pociągu. Pociągu przemytników. Dlaczego? Nasz środek lokomocji kojarzy mi się z tekturową atrapą pojazdu. Wnętrze tego pociągu wygląda tak jakby przeszło przez niego jakieś tornado, wszystko jest porozkręcane. To przemytnicy jadąc z Białorusi do Polski chowają wszystko gdzie się tylko da. Świetnie byłoby zobaczyć w drodze powrotnej ten proceder.
Przejazd przez odcinek graniczny ciągnie się w nieskończoność, bo większą część czasu stoimy, gdyż jest kontrola celna i paszportowa najpierw polska, potem białoruska. Musimy wypełniać jakieś śmieszne formularze, na których wymagane jest wpisanie kwoty pieniędzy, która mamy ze sobą. Przez chwilę debatujemy czy mamy wpisywać te nasze 1000 dolarów na osobę, ale poznana przez nas miła Polka, mówi że powinnyśmy je wpisać. Jak się później okazuje ta Polka pokonuje tę trasę każdego dnia w celach ,,handlowych". Jest po prostu przemytniczką. Docieramy do Brześcia. Tutaj wita nas przepiękny dworzec z... żyrandolami.
Koło 16:00 wsiadamy do naszego pociągu jadącego w kierunku Moskwy. Jutro o 7:00 rano czasu moskiewskiego, czyli kolejna godzina do przodu, będziemy w stolicy Rosji.
03 sierpień
Śpimy sobie jak zabite, ale w pewnym momencie wydaje mi się, że ktoś puka do drzwi. Nie to tylko sen. Po chwili znowu słyszę walenie do drzwi, to jednak nie
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:












































