Pobudka o 5:00 rano w Świnoujściu u Magdy w mieszkaniu. Już o 6:00 rano przeprawa promowa na stację kolejowa w Świnoujściu, a czterdzieści minut później wsiadamy już do pociągu jadącego do Szczecina, gdzie zaczynamy naszą autostopową podróż do Włoch.
W Szczecinie ruszamy piechotą na drogę prowadzącą w kierunku granicznego Kołbaskowa. Jakoś nikt nie chce się zatrzymać... W końcu w "nasze" miejsce podjeżdża policja, która również upatrzyła sobie to miejsce, ale do celów zatrzymywania innych pojazdów i ich kontroli. Na szczęście jeden nie przestraszył się radiowozu i zatrzymał się zabierając nas w pobliże granicy. Na małym rozwidleniu dróg nie czekamy długo, bo wkrótce pojawia się kolejne auto, zabierające nas na samą granicę.
Włochy 2000
Geoanjaaaaa2005-07-11 19:57:30
Wyświetlono razy (ostatnio: )
15 sierpień
Pobudka o 5:00 rano w Świnoujściu u Magdy w mieszkaniu. Już o 6:00 rano przeprawa promowa na stację kolejowa w Świnoujściu, a czterdzieści minut później wsiadamy już do pociągu jadącego do Szczecina, gdzie zaczynamy naszą autostopową podróż do Włoch.
W Szczecinie ruszamy piechotą na drogę prowadzącą w kierunku granicznego Kołbaskowa. Jakoś nikt nie chce się zatrzymać... W końcu w "nasze" miejsce podjeżdża policja, która również upatrzyła sobie to miejsce, ale do celów zatrzymywania innych pojazdów i ich kontroli. Na szczęście jeden nie przestraszył się radiowozu i zatrzymał się zabierając nas w pobliże granicy. Na małym rozwidleniu dróg nie czekamy długo, bo wkrótce pojawia się kolejne auto, zabierające nas na samą granicę.
Godzinę zajmuje nam bieganie po przejściu granicznym i szukanie kogoś kto chciałby zabrać dwie dziewczyny w kierunku Włoch. Nie jest łatwo. Spotykamy nawet pewne małżeństwo, które jedzie właśnie do Włoch, no ale nas nie wezmą, w sumie nie ma co się dziwić. Jednakże nasze wysiłki zostają wynagrodzone i wsiadamy do samochodu jadącego do Dachau. Jedziemy z Polakiem, który tam właśnie pracuje. Przez całą drogę pochłania hektolitry piwa, aż dziw że jeszcze żyjemy. Jest jednak bardzo sympatyczny. W końcu wpada na pomysł, że przenocujemy u niego w hotelu, w którym mieszka, bo do Dachau zajeżdżamy koło 20:00 i nie będziemy się tak włóczyć.
Po przyjeździe zabiera nas na trwający tutaj Dachauer Fest, czyli wielkie święto piwa. Siedzimy w wielkiej hali, w której bawią się Bawarczycy w swoich regionalnych strojach. Barmanki to niczego sobie kobiety, które potrafią w jednej ręce nieść klika ogromnych kufli z piwem. Potem wracamy do hotelu spać...
16 sierpień
Wstajemy przed 7 i nasz "znajomy" wywozi nas na autostradę za Monachium w kierunku Włoch. Tutaj postanawiamy zjeść najpierw śniadanie, a dopiero potem
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:














































