LAOS 2004
Laos 2004


Piotbula2005-07-11 12:13:35
Wyświetlono razy (ostatnio: )
więc chwilę jechaliśmy przeprawiając się przez dwie rzeczki i mijając piękne skały i pola uprawne. Gdy już dotarliśmy, zobaczyliśmy najpierw piękną "błękitną lagunę", o której pisano przy wjeździe na drogę tu prowadzącą. Idealne miejsce na wypoczynek - turkusowa woda w rozszerzeniu przepływającej tu rzeczki. Olga została nad wodą, ale reszta poszła do góry do jaskini. Trochę trzeba się było wspiąć. Kilkadziesiąt metrów po skałach i korzeniach to dla nas dodatkowa atrakcja, szczególnie dla Krzysia. ;)
W pierwszej hali znajduje się duży ołtarz Buddy, a niesamowite oświetlenie zapewniają promienie słońca wpadające przez otwór u szczytu jaskini. Od wychodzących turystów dowiedzieliśmy się, że jest po przejściu przez całą jaskinię można dojść do kolejnej, znacznie większej. Miałem ze sobą czołówkę, więc poszliśmy. Bettina miała klaustrofobię, więc zeszła wcześniej na dół. Przejście nie było wcale takie łatwe - nie mieliśmy zbyt odpowiedniego obuwia, a Krzysiu ma nóżki czasami zbyt krótkie( na razie zapewne). Jaskinia okazała się być naprawdę dużą, ale zupełny brak oświetlenia i jedna lampka na trzy osoby nie pozwalały na zbyt dokładną eksplorację. Wróciliśmy zatem do koleżanek popluskać się w turkusowej wodzie. Jest miejsce by popływać, jest też możliwość skoków do wody. Jest tak głęboko, że nikomu nie udało się dopłynąć do dna pomimo skoków z 3 metrów. Mojemu kręgosłupowi skoki za bardzo się nie spodobały, ale na starość trzeba chyba z takich pomysłów powoli się wycofywać. Krzysia ciężko było z wody wyciągnąć, tym bardziej. że nad nią wisiały huśtawki na których się zabawiał. W drodze powrotnej mało brakło a tuk-tuk razem z pasażerami przewróciłby się do jednej z rzek, ale na szczęście udało się nam wyjść cało z opresji ;)
Po spotkaniu Marcina w hotelu wyszliśmy na drogę nr 13 z
...
Zobacz zdjęcia:
Laos
Laos - wybierz obszar, który cię interesuje:








































