Opis wyjazdu do Chorwacji w sierpniu 2001 roku.
Chorwacja
Zuzia12005-07-02 18:36:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
http://zzamarlik.webpark.pl/index.html#
Do Chorwacji wybraliśmy się 2 samochodami, w sumie było nas 7 osób. Wyruszyliśmy ze Śląska około godziny 24. Do Chorwacji przyjechaliśmy rano. Nasz wypad był całkowice niezaplanowany. Część pobytu spędziliśmy w małej miescowości koło Zadaru. Po dwóch dniach udaliśmy sie dalej. W czasie podóży wiele zwiedzaliśmy. W efekcie znaleźlismy się w Makarskiej i tam postanowiliśmy zostać na kilka dni. Makarska to miejscowość turystyczna nad Adriatykiem, leżąca w Dalmacji, około 60 km na południowy - wschód od Splitu, u stóp góry Biokovo, w naturalnym porcie zamykanym przez półwyspy św. Piotra i Osejava.
Większośc czasu spędziliśmy nad morzem. Jadąc do Chorwacji radzę pamietać, że wybrzeże nie jest piasczyste, lecz żwirowe. Ale w sumie to nawet lepiej, gdyż piasek nie dokucza. Jeździliśmy na skuterach wodnych, nurkowaliśmy, pływaliśmy i opalaliśmy się. Niektórzy próbowali lotów na spadochronie (za motorówką). Ponoć ładne widoki, ja niestety się nie skusiłam.
Wybraliśmy się również na wyspę Brać, która obok Krk, Cres, Hvar, Korcula zalicza sie do największych wysp Chorwacji. Na wyspie w przerwie zwiedzania byliśmy na lodach. Obsługiwał nas bardzo miły Włoch, w rezultacie na odchodne, wręczył dziewczynom jeszcze dodatkową porcję lodów z komentarzem: "dla kapitalistek z Polonii". :-)
Pewnego dnia wypożyczyliśmy sobie skutery zwykłe (czyli takie motorki) i pojechaliśmy na wycieczkę w nieznane. Jeżdziliśmy po górzystych terenach. Widzieliśmy wiele spalonych domów oraz wraki samochodów w przepaściach. Niezły widok!
Ludzie
Chorwaci są bardzo miłym narodem. Jedyne co mnie zraziło to dziwny stosunek kelnerów do klientów. Ma się wrażenie, jakby im nie zależało. Trudno było nam znaleźć lokal, w którym moglibyśmy połączyc 2 stoliki. W sumie to nawet nie chcieli podać nam powodu dlaczego.
Szukając kwatery spotkało nas kilka śmiesznych sytuacji. Np. jeden z właścicieli kwatery spotkała nas w centrum miasta i powiedział, że ma super kwatere specjalnie dla nas :-), ale musimy za nim pojechać. Jechaliśmy pare kilometrów. Spytałam, czy rozmawia po angielsku, powiedział, że nie, ale jego córka tak, więc nam pomoże. Rozmawialiśy po niemiecku - przynajmniej tak nam się wydawało... Fragment rozmowy z córką, która (jak się okazało) była studentką filologii angielskiej, wygladał tak:
(...)
MY: How much?
ONA: - yyy
My: Wieviel kostet das?
ONA: yyyy
MY: Geld, money, pieniÄ…dze?
ONA: a! yyyyyy, two tens Deutsche Mark
Ale jakoś sie udało dogadać. Straciliśmy godzinę, ale nie wynajeliśmy tam kwatery.
Jedzenie
Warto spróbować ryb oraz lokalnego wina. Piwo też jest dobre!
Zobacz zdjęcia:
Chorwacja
Chorwacja - wybierz obszar, który cię interesuje:


















































