19 czerwiec 2003
Chopina trzydzieste urodziny. Nie wiem gdzie w tym momencie jest, ani jak je spedza, mam tylko nadzieje, ze w miare przyjemnie. Wszyscy obcokrajowcy w moim dormitorium (para Niemcow, Anglik i Irlandka) jeszcze spia, kiedy budze sie wczesnie rano i ide okrazyc raz jeszcze, tym razem o poranku Zlota Swiatynie. Wszyscy Sikhowie sa juz oczywiscie na nogach, a jeden z siwa broda przyczepia sie do mnie. Jego angielski jest ograniczony i dosc monotematyczny, i sklada sie z powtarzanych nieustnnie trzech zdan: "Are you married? You beautiful. You good wife." Musze go rozczarowac, ze jego zona nie zostane.
Pakistan



Kinga2005-07-01 19:00:41
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Co ciekawe, jemu wydaje sie, ze rowerem jest latwiej niz stopem. Zrobil identyczna trase co my przez Tybet, przejezdzajac przez punkty kontrolne w srodku nocy, jakies dwie godziny przed switem, kiedy to wszyscy spali. Z Yunanu do Lhasy nam zajelo okolo tygodnia, jemu okolo miesiaca, bo gory wysokie, a drogi w rozpaczliwym stanie, ale widoki i wrazenie niezapomniane. Daje Lorenzo adres do moich rodzicow, aby mial gdzie sie gdzie zatrzymac przejezdzajac przez Polske, jesli ja jeszcze tam do tego czasu nie wroce. "Regal Internet Inn" pelen jest glownie mlodych Japonczykow, ale zupelnie niespodziewanie slysze angielski z jakims mocno slowianskim akcentem. Polak! Podrozujacy wraz ze swoja dziewczyna z Estoni. Tez chcieli do Chin i dalej do poludniowo-wschodniej Azji, ale pomieszal im plany SARS - zamknieta chinska granica. To wlasnie tez mnie martwi, bo nikt nie wie na pewno, czy juz jest otwarta, czy nie i jesli nie, to kiedy zamierzaja otworzyc. Od kilku dni slysze rozne sprzeczne informacje. Chyba jedynym wyjsciem jest pojechac i osobiscie sprawdzic, majac nadzieje, ze bedzie otwarta. Bo innej drogi do Uzbekistanu nie widze. Mam jeszcze szesc dni na dotarcie tam i jej prekroczenie zanim uplynie waznosc mojej chinskiej wizy, a do przebycia setki kilometrow wijaca sie przez gory Karakorum Highway. Czas uderzyc na polnoc.
Jade juz z plecakiem na dworzec kolejowy. Wezme nocny pociag (o 24:30) do Rawalpindi przy Islamabad. Maja tu ciekawy system - obcokrajowcom przysluguje 25% znizka na przejzady koleja, a zagranicznym studentom 50%. Tylko zwiazane jest to z niemala biurokracja. Najpierw w oddalonym o pare km od dworca biurze trzeba otrzymac zaswiadczenie o uprawnieniu do tej znizki na podstawie odpowiednich dokumentow. Na podstawie mojego paszportu potwierdzaja moja obcokrajowosc, a moja miedzynarodowa legitymacja studencka ISIC, ktora stracila waznosc wiele lat temu, wystarcza do potwierdzenia, ze jestem zagraniczna studentka. Z zaswiadczeniem wystawionym
...
Zobacz zdjęcia:
Pakistan
Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























