19 czerwiec 2003
Chopina trzydzieste urodziny. Nie wiem gdzie w tym momencie jest, ani jak je spedza, mam tylko nadzieje, ze w miare przyjemnie. Wszyscy obcokrajowcy w moim dormitorium (para Niemcow, Anglik i Irlandka) jeszcze spia, kiedy budze sie wczesnie rano i ide okrazyc raz jeszcze, tym razem o poranku Zlota Swiatynie. Wszyscy Sikhowie sa juz oczywiscie na nogach, a jeden z siwa broda przyczepia sie do mnie. Jego angielski jest ograniczony i dosc monotematyczny, i sklada sie z powtarzanych nieustnnie trzech zdan: "Are you married? You beautiful. You good wife." Musze go rozczarowac, ze jego zona nie zostane.
Pakistan



Kinga2005-07-01 19:00:41
Wyświetlono razy (ostatnio: )
i o osmej rano wsiadam do dzipa z kierowca i dwoma mezczyznami z pakistanskiego lotnictwa bedacymi tutaj na urlopie. Pytaja dlaczego nie podrozuje wraz z mezem. A kiedy pytam dlaczego sami nie podrozuja z zonami, wybuchaja smiechem. Ale na serio - dlaczego? Dlaczego? - bo to jest Pakistan. Ich kobiety nie sa przyzwyczajone do tak dlugich podrozy, sa delikatne, poza tym wola zostac w domu. Nie chcac z samego poczatku rozgrzebywac delikatnego tematu, nie pytam, czy ktokolwiek pytal ich kobiet o zdanie.
Widoki po drodze z Gilgit do Karimabad staja aie z kazda chwila coraz bardziej zapierajace dech w piersiach. Za kazdym zakretem wylaniaja sie nowe osniezone szczyty kontrastujace z niebieskim niebem, szaroscia skalnych gor dookola i oazami zieleni w dole rzeki Hunza. Zatrzymujemy sie na chwile przy wodospadach splywajacych niewiarygodnie malowniczo z majestatycznej gory Rakaposhi (7780m). W pieknie polozonym miasteczku (tak naprawde raczej wiekszej wiosce) Karimabad, zwiedzamy razem Baltit Fort, przypominajacy troche Potale, tylko ze jest znacznie mniejszy. Z polozonego na skale na ponad 2400 metrow fortu roztacza sie fantastyczny widok na Karimabad, okoliczne wioski oraz otaczajace doline gory. Z tylu za fortem widac splywajacy z lodowca wodospad. Moi nowi znajomi proponuja mi dalsza podroz i zatrzymanie sie z nimi na noc w innej wiosce, ale zbyt nahalnie nalegaja. Wysiadam tutaj. Tu w Karimabad nie brak wyboru jesli chodzi o zakwaterowanie, a wiekszosc hoteli swieci pustkami, bo po 11 wrzesnia, a teraz dodatkowo w zwiazku z zamknieta chinska granica Paksitan przezywa krytyczny brak turystow. Dlatego w pierwszym, sredniej klasy hotelu, do ktorego wchodze, wlasciciel daje mi calkiem przyjemny pokoj z lazienka za dolara, abym tylko zostala. Okno pokoju wychodzi na zielone podworko i obficie owocujace drzewo czeresniowe. Na dalszym planie gory. W restauracji w miasteczku spotykam poznana w Lahore Tine z Tajlandi wraz z jednym Francuzem. Jego nie znam, ale on
...
Zobacz zdjęcia:
Pakistan
Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























