9 luty 2003
Niewielki incydent w drodze. Niewielki, ale moze to ta kropla, ktora przebrala miare. Chopin ma mnie dosyc. Chce mnie porzucic. Tym razem jak najbradziej powaznie. Wrecza mi moj paszport i wiekszosc gotowki (ktore zawsze on nosil wraz z dukumentami) i tu przy drodze, w jakims tajskim muzulmanskim miasteczku, ktore nie wiem nawet jak sie nazywa chce sie rozstac. Ja uwazam, ze ponad czteroletnia wspolna podroz i zwiazek zasluguja na porzadniejsze zakonczenie w ladniejszym miejscu. Dla Chopina takie szczegoly nie maja znaczenia, ale przystaje na moja propozycje - przekroczmy jeszcze razem granice i pojedzmy na pierwsza plaze w Malezji. Jedziemy. Poznym wieczorem docieramy. Na plazy o nazwie "Plaza Namietnej Milosci" nie ma pomiedzy nami tej nocy wiele milosci.
Malezja i Singapur



Kinga2005-07-01 18:49:53
Wyświetlono razy (ostatnio: )
historycznego miasta Malezji. Tu tez jest Chinatown oraz niewielkie "Little India", gdzie wstepujemy do jedej restauracji na roti i dosa. Obejrzymy sobie miasto dokladniej jutro. Dzis znajdujemy miejsce na namiot na zielonym "Chinskim Wzgorzu" pokrytym w wiekszosci historycznym chinskim cmentarzem.
17 luty 2003
Wysypiamy sie dlugo i przyjemnie. W nocy popadalo, ale rano slonce wygania nas z namiotu. Schodzimy ze wzgorza, zostawiamy plecaki w chinskiej swiatyni i ruszamy na miasto zaczynajac jak zwykle od targu. Szkoda ze nie ma akurat sezonu na nasze ulubione duriany oraz pare innych owocow, z ktorych slynie ta czesc swiata, jak rambutany, mangostany, laiczi. Sprzedaja je tylko w niektorych bardziej turystycznych miejscach, ale sa drogie i poniewaz nie sa w sezonie, nie zawsze dojrzale. Zadowalamy sie wiec papaja oraz lokalnymi slodyczami i idziemy zobaczyc co ma do zaoferowania Melaka.
Rzeczywiscie jest to dosc ciekawe miasto. Jego historyczne centrum jest niewielkie. Na jednej uliczce wsrod starych budynkow i kolonialnych kamieniczek znajdujemy kolorowa chinska swiatynie, gdzie ludzie skladaja ofiary z kadzidelek i butelek oleju (do podtrzymywania swiatla, tzn. plomienia). Tuz obok jest spokojniejsza, przestronna swiatynia buddyjska, a kawalek dalej hinduska oraz meczet. Typowa, charakterystycznie malezyjska mieszanka. Obrazu dopelniaja porozrzucane po miescie koscioly lub ich ruiny. To ze wzgledu na burzliwa historie europejskiej okupacji - portugalskiej, holenderskiej, angielskiej. Na centralnym placu stoi mocno czerwony, szestnastowieczny kosciol chrystusowy zbudowany ze sporwadzonych z Holandi cegiel. Z pobliskiego wzgorza spogladaja na miasto ruiny o wiele starszego kosciola Swietego Piotra zbudowanego przez Portugalczykow, a u podnurza wzgorza stoi samotna kamienna brama, jedyne co pozostalo po portugalskim forcie. Po miesci jezdza kolorowo udekorowane ryksze rowerowe (z siedzeniem dla pasazerow nie z przodu, nie z tylu, a z
...
Zobacz zdjęcia:
Singapur
,
Malezja
Singapur - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























