24 styczen 2003
Tu w Poipet napopularniejsza waluta jest tajlandzi Baht, a potem amerykanski Dolar. Malo kto posluguje sie kambodzanskim Rielem. Dwa kilometry do granicy przechodzimy pieszo zahaczajac o niewielki targ w miasteczku. Przechodzimy wsrod skupiska dosc biednych domkow, ktore wygladalyby calkiem w porzadku, gdyby ludzie nie wyrzucali smieci wprost przed nie. Wszelkie wolne przestrzenie pokryte sa smieciami i masa kolorowych, plastikowych siatek. Tuz przed granica posuwa sie powoli kolejka ludzi ciagnacych spore dwukolowe drewniane wozki na tajlandzki targ po drugiej stronie granicy, skad wracaja obladowani towarami, glownie owocami i warzywami.
Tajlandia



Kinga2005-07-01 18:49:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
- Chopinowi w meskim, a mi w zenskim baraku, w tym momencie pustym, bo jest poczatek miesiaca i wszyscy pojechali na odosobnienie.
3 luty 2003
Zanim jeszcze spotykamy sie rano, Chopin odiwedza siedzacy na wzgorzu w lesie posag Buddy, a ja kontempuje buddyjskie malowidla na scianach wewnatrz budynku zwanego "Duchowym Teatrem". Dzis chcemy poplynac na slynna z przejrzystej wody i pieknych plaz wyspe Samui. Zajezdzamy najpierw do miasta Surat Thani, gdzie w jednej z targowych restauracyjek zamawiamy stanadardowy lunch z ryzu i smazonych warzyw. Na deser olbrzymia, dojrzala papaja. Uzupelniam jeszcze zapas filmow i gotowi jestesmy do drogi. Jak sie okazuje najtanszy jest prom pasazersko samochodowy, ktory odchodzi z oddalonej o 60 kilometorw przystani Don Sak. Wystawiamy kciuki jeszcze w srodku miasta i... nie moglismy miec wiecej szczescia - zatrzymuje nam sie chlopak, ktory jedzie bez zadnego konkretnego celu, tak po prostu sie przejechac i zawiezie nas dokad tylko chcemy. Jest komercyjnym nurkiem pracujacym po dwa tygodnie w morzu nurkujac przy platformach wiertniczych. Potem tak jak teraz wlasnie, ma dwa tygodnie wolnego i strasznie mu sie nudzi. Zawozi nas wiec do samego Don Sak, skad bierzemy prom. Niestety niebieskie do niedawna niebo pokryly szare chmury i spada nagle tropikalny deszcz. Po jakis dwoch godzinach rejsu wysiadamy na Ko (wyspie ) Samui.
Jeszcze z promy widac bylo, ze to piekna wyspa. Tylko nie jestesmy pierwszymi, ktorzy to zauwazaja. Wyspa ma okolo 25 km. dlugosci i 21 km. szerokosci. Srodek pokryty jest zielonymi gorami, a wybrzeze plazami, wzdluz ktorych powyrastaly szeregi plazowych domkow, hoteli, osrodkow, restauracji. Ale jeszcze nie wszedzie. Zabiera nas na stopa na pake pickupa starszy Szkot z mloda Tajka i paromiesiecznym mieszanym synkiem. Jedziemy drozkami wsrod palm kokosowych i niewielkich wiosek. Wysadzaja nas na polnocno-zachodnim rogu wyspy, niedaleko osrodka o nazwie "Oaza Zdrowia" (Health Oasis Resort),
...
Zobacz zdjęcia:
Tajlandia
Tajlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























