English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Wietnam » Wietnam

20 grudzien 2002

Wietnam

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Doświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroter Kinga
2005-07-01 18:44:25
Wyświetlono razy (ostatnio: )


Ostatnie niespieszne chinskie sniadanie na ulicznych stoiskach. Potem jeszcze godzina taniego internetu i jestesmy gotowi opuscic ten kraj. Tylko nie widac, aby przejezdzaly przez to miasteczko jakies zwykle samochody. Pelno tu ryksz motorowych, rowerowych, taksowek i autobusow. Wychodzmy pieszo poza miasto i po jakims czasie nadjezdza i zatrzymuje nam sie osobowy samochod. Pomimo, ze jest w nim czworo ludzi, upychamy sie i my, i dojezdzamy razem do przygranicznego miasteczka. Tu dopadaja nas od razu Wietnami w typowych, stozkowych kapeluszach sprzedajace wietnamskie francuskie perfumy i pamiatki. Mowimy, ze jedziemy wlasnie do Wietnamu. A wlasciwie idziemy, bo granice przekracza sie tu pieszo. Chinczycy sprzedaja tu bilety. Bilety na co? - na przekroczenie granicy. Chyba jakis zart. Idziemy prosto, pewnym krokiem i nikt nawet nie probuje nas zatrzymac. Chyba nie wiedza po jakiemu do nas mowic, a widac, ze bardzo rzadko przechodza tedy obcokrajowcy. Dostajemy po pieczatce wyjazdowej z Chin. HUrra! Przechodzimy most na granicznej rzece. Rzucamy ostatnie spojrzenie na Chiny i zyczac temu krajowi powodzenia wchodzimy do wietnamskiego budynku kontroli paszportowej. Teraz dopiero zaczyna do nas w pelni docierac jedna kwestia: jak my tu bedziemy sie z ludzmi porozumiewac? Nie znamy przeciez po wietnamsku ani jednego slowa. Poki co, wietnamscy celnicy mowia troche po chinsku i troche po angielsku. Ale nie spieszy im sie. Obsluguja najpierw grupke Wietnamczykow. Potem przerwyaja wszystko, bo przychodzi Chinka sprzedajaca skorzane kortki. Celnicy biora, przymierzaja, ogladaja. W koncu zauwazaja nas, daje do wypelnienia frormularze i wracaja do swoich kurtek. Kiedy transakcja zostaje dokonana, wracaja do czekajacych ludzi i nas. Oczywiscie troche to trwa zanim udaje im sie dojsc skad jestesmy i co musza dalej zrobic, jakie papiery wypelnic, itd. W koncu dostajemy pieczatke wjazdowa do Socjalistycznej Republiki Wietnamu pozwalajaca nam zostac tu do 14 stycznia, ...

Strona:  [1]  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  19  20  21  22  23  24  25  26  27  28  29  30  31  32  33  34  35  36  37
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

Dziś przeczytałam Waszą relację i tylko pytania natrętne krążyły mi wokół: kto Was uczył takiego sknerstwa, w jakim kraju jest taka szkoła? Wszystkie dowcipy o Szkotach trzeba przerobić i wstawić Wasze imiona. Poza tym wyprawa fajna, gdybyście zechcieli zapłacić choć jeden bilet wstepu i cokolwiek zobaczyć. Pozdrawiam :)

kasia, 2008-01-09 12:03:59


Zobacz zdjęcia: Wietnam

Wietnam - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Wietnam - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Wietnam - filmy z wakacji Wietnam - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Wietnam - szczepienia, porady zdrowotne Wietnam - kuchnia, potrawy, alkohole Wietnam - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Wietnam - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika






Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:


Odyseusz 2007
Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Wietnam

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Wietnam