20 grudzien 2002
Wietnam



Kinga2005-07-01 18:44:25
Wyświetlono razy (ostatnio: )
przechodzimy sie wieczornymi ulicami w tej czesci miasta. Panuje tu wszedzie niesamowity ruch, setki motorow, ludzi, ryksz rowerowych, obwoznych i obnosnych sprzedawcow roznosci. Wypijamy po jeszcze jednym kokosie, bo ciagle jest goraco, a kokosy sa tansze i o niebo lepsze niz butelkowa woda mineralna. Potem po owocowym "smoothie" na ulicznym stoisku, a Chopin kilka kaw, od ktorych sie chyba uzaleznil.
8 styczen 2003
Przechodze sie z rana po ulicy, na ktorej jest wielki owocowo-warzywny targ. Handel na rozna skale, od babci ktora z kawalka gazety wprost na ulicy sprzedaje kilka peczkow szczypiorku czy jakiejs zieleniny, do hurtowych stoisk, gdzie pietrza sie olbrzymie gory ananasow. Tu chyba zaopatruja sie kobiety z koszami zwieszajacymi sie z bambusowego palaka. Tu napelniaja swoje kosze, z ktorymi potem przez caly dzien kraza po ulicach miasta. Dzis sniadanie na owocowo. Ananas, kokos, oraz woreczek niewielkich owockow, ktore po chinsku, w przetlumaczeniu nazywaja sie "oczy smoka". Po polsku nie wiem, czy w ogole sie nazywaja. Odbieram dzis od fotografa cztery filmy, od Hong Kongu do teraz. Wieczorem bedziemy skanowac.
Po poludniu idziemy do kambodzanskieo konsulatu. Kiedy zapytalismy wczoraj, czy bylaby mozliwosc otrzymania jakijs znizki w oplacie wizowej, bo podrozujemy przez dlugi czas dookola swiata, powiedziano nam, ze dzis dopiero bedzie konsul i aby zapytac. Pytamy. Mowi, ze potrzebne byloby pismo, z naszej polskiej ambasady. Nie mamy nic do stracenia, poza tym, ze sie troche nachodzimy. Przemierzamy wiec pol miasta do naszego konsulatu, gdzie jestesmy milo zaskoczeni. Pan konsul zaprasza nas do swojego gabinetu na jedenastym pietrze biurowca i pyta, czym nam moze sluzyc, po czym mowi, aby poczekac chwilke, zaraz przygotuje odpowiednie pismo. Na pozegnanie dostajemy jeszcze kilka polskich czasopism. Z pismem pedzimy z powrotem do kambodzanskiego, aby zdazyc przed zamknieciem. Bezplatne wizy do odebrania jutro. Zaoszczedzilismy
...
Zobacz zdjęcia:
Wietnam
Wietnam - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























kasia, 2008-01-09 12:03:59