8 listopad 2002
Po porzadnym sniadaniu z pierozkow, warzyw i tofu, Ludmila odprowadza nas na przystanek trolejbusowy i przy pozegnaniu rozkleja sie troszeczke. Nam tez bylo z nia strasznie milo. Nie wiadomo, czy w najblizszym czasie spotkamy sie jeszcze z taka goscinnoscia. Zima nie jest najlepszym czasem do podrozowania po Rosji, wiec choc Ludmila zaprasza nas na dluzsze pomieszkanie u niej, czas nam stad ruszac.
Chiny



Kinga2005-07-01 18:42:52
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Wieczorem robimy z Chopinem polskie pierozki z kapusta. Takich tu jeszcze nie jedli.
14 grudzien 2002
Nasz ostatni dzien u Jessiki. Jutro czas juz nam ruszyc dalej. Jak dobrze bylo zatrzymac sie na dluzsza chwile w jednym miejscu. W czystym, cywilizowanym miejscu, pomiedzy Chinami a POludniowo-Wschodnia Azja. Porzadkujemy pokoj, w ktorym mieszkalismy, robimy ostatnie pranie, wpisuje w komputer pamietnik, wysylam do domu zdjecia i negatywy. Jestesmy gotowi do dalszej drogi.
Wieczorem pomagam Jessice w przygotowaniu dosc wystawnej kolacji, bo dzis male przyjecie. Przyjezdzaja mieszkajacy w Hong Kongu dwaj Czarni pilkarze z Kamerunu. Jak sie okazuje jeden jest Amy, a drugi Jessiki chlopakiem. Jessica nic wczesniej nie mowila, bo wszystko jest jeszcze na poczatkowym etapie. Chlopacy nie mowia wiele po angielsku, ale za to tancza i bebnia. Tylko niestety nie moga zostac zbyt dlugo, bo ostatni prom odplywa z Lammy o 23:30.
15 grudzien 2002
Rano odsypiamy wczorajsza imprezke. Potem zegnamy sie z Amy i Janet. Jessica odprowadza nas na prom i tuz przed poludniem opuszczamy piekna wyspe Lamma. Wymyslilam, aby pojechac stad najpierw do Macao. Jest to tylko godzina promem z Hong Kongu. Zaoszczedziloby to nam kolejnego przejazdu przez Shenzhen i jechania okrezna droga. Poza tym moze byc ciekawie zobaczyc dawna portugalska kolonie. Tyle, ze jak sie dowiadujemy ta godzina promem z Hong Kong Island kosztuje 141HK$. O stopie mozemy zapomniec, mowia ze tam poza promem nic nie plywa. Po dluzszych dociekaniach dostajemy informacje o troche tanszej alternatywie - z Kowloon prom kosztuje 93HK$. Przedostajemy sie wiec do Kowloon i stamtad bierzemy szybkomknacy prom, w ktorym dostajemy najlepsze miejsca z samego przodu i po godzinie wysiadamy w Macao, gdzie dostaje pierwsza pieczatke do mojego nowego paszportu.
Pierwsze wrazenia z tego panstwa-miasta: jest tu inaczej niz w Hong Kongu (nie ma takich drapaczy chmur)
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























