8 listopad 2002
Po porzadnym sniadaniu z pierozkow, warzyw i tofu, Ludmila odprowadza nas na przystanek trolejbusowy i przy pozegnaniu rozkleja sie troszeczke. Nam tez bylo z nia strasznie milo. Nie wiadomo, czy w najblizszym czasie spotkamy sie jeszcze z taka goscinnoscia. Zima nie jest najlepszym czasem do podrozowania po Rosji, wiec choc Ludmila zaprasza nas na dluzsze pomieszkanie u niej, czas nam stad ruszac.
Chiny



Kinga2005-07-01 18:42:52
Wyświetlono razy (ostatnio: )
czerwone flamingi. Dzis wieczorem przylatuje Jason i cala ekipa z Tajwanu, ale beda zbyt pozno w nocy, abysmy mogli sie z nimi spotkac i zdazyc zlapac ostatnie prom na wyspe. Spotkamy sie jutro rano.
7 grudzien 2002
Rano w schronisku w Kowloon witamy sie z Grace, Jasonem, z Melissa, jej chlopakiem Tianem z Poludniowej Afryki oraz z Daniela z Kanady. Przybyli wczoraj bardzo pozno w nocy, wiec dzis troche odsypiaja. Spotykaja sie z nami mieszkajacy tu w Hong Kongu Peter z Petty, przyjaciele rodzicow Jasona i zabieraja nas wszystkich na calodzienne zwiedzanie miasta. Cetrum chinskiego rzemiosla i dziel sztuki, prom z Kowloon na Hong Kong Island, pietrowy autobus na "Peak", czyli najwyzszy szczyt wyspy, skad podziwiamy niezly widok na miasto. Ogladamy panorame tuz przed zachodem slonca, po czym po pol godznie w kawiarni - miasto noca z tysiacem swiatel i migoczacymi dekoracjami bozonarodzeniowymi. Dopiero tu zauwazam, ze zblizaja sie swieta. W Chinach nie bylo sladu zadnych swiatecznych dekoracji. Peter, urodzony w Chinach i Betty, Amerykaka sa niezlymi przewodnikami, ale w tym momencie bardzien niz widoki, historia miasta, czy cokolwiek innego, interesuje mnie spotkanie i bycie po prostu z niewidzianymi od paru miesiecy przyjaciolmi. Pomiedzy jedna atrakcja a druga, mamy troche czasu porozmawiac. Wieczorem wszyscy jestesmy zaproszeni do Betty i Petera na kolacje. Mieszkaja w malutkim, bardzo drogim i bardzo eleganckim mieszkanku w jednym z wielu nowych, ekskluzywnych apartamentowcow w New Territories. Jest to sporty kawalek autobusem, prawie pod chinska granice. Kolacja konczy sie po polnocy, wiec zostajemy tam na noc. My na materacu u Betty i Petera, Jaso i reszta towarzystwa w pobliskim hotelu.
8 grudzien 2002
Podczas kiedy wszyscy odsypiaja prawie do poludnia dzisiejsza i wczorajsza pozna noc, Peter i Betty zabieraja Chopina i mnie na bufet sniadaniowy i na silownie, gdzie jest tez sauna i basen. Wszystko do uzytku mieszkancow
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























