8 listopad 2002
Po porzadnym sniadaniu z pierozkow, warzyw i tofu, Ludmila odprowadza nas na przystanek trolejbusowy i przy pozegnaniu rozkleja sie troszeczke. Nam tez bylo z nia strasznie milo. Nie wiadomo, czy w najblizszym czasie spotkamy sie jeszcze z taka goscinnoscia. Zima nie jest najlepszym czasem do podrozowania po Rosji, wiec choc Ludmila zaprasza nas na dluzsze pomieszkanie u niej, czas nam stad ruszac.
Chiny



Kinga2005-07-01 18:42:52
Wyświetlono razy (ostatnio: )
co juz teraz szukac hoteliku. Udaje nam sie, pomimo ze nie mamy wymaganych biletow na pociag, dostac do wielkiej dworcowej poczekalni. Tu zdrzemniemy sie dwie godziny i znajdziemy hotelik z samego rana, juz na kolejny dzien.
21 listopad 2002
Xi'An to wielkie, stare miasto, jedna z antycznych stolic Chin z wieloma historycznymi zabytkami w miescie i okolicach. To niedaleko stad wlasnie znajduje sie odkryta w 1974 roku slynna, wielka terakotowa armia cesarskich zolnierzy. Jest to wiec bardziej turystyczne i w zwiazku z tym drozsze miasto i nie przychodzi nam latwo znalezienie hoteliku w ramach naszego budzetu. Tak jak w Pekinie, jest sporo naganiaczy na drozsze, turystyczne hotele. Ale zostawiamy ich wszystkich zawiedzionych i w koncu, po drugiej stronie torow kolejowych trafiamy na biedniejsza dzielnice, gdzie w malej, blotnistej uliczce pelnej stoisk z jedzeniem, znajdujemy to czego szukamy - tani rodzinny hotelik, ktory zaskakuje nas przyjemnym pokoikiem z nowymi meblami i goracym kaloryferem. A jedna z restauracyjek naprzeciwko, gdzie szef gotuje w kuchni urzadzonej nie z tylu, a od frontu, zaskakuje nas najlepsza olbrzymia miska zupy, jaka kiedykolwiek jedlismy. Obserwujemy tez caly proces przygotowania. Wszystkie skladniki sa juz gotowe i stoja w miskach na stole obok miseczek z przyprawami, olejem z ziarnami sezamu, itd. Z tego mistrz na goracym woku wyczarowuje w mgnieniu oka niezliczona ilosc potraw. Wiele z roznego rodzajami robionego na miescu przez pomocnikow makaronu.
Najedzeni ruszamy zobaczyc miasto. Bardziej jednak interesuja nas tetniace zyciem uliczki niz monumentalne grobowce i mauzolea roznych chinskich cesarzy, ktorych nie brakuje w okolicy. Zreszta cale miasto zasnute jest dzis szara mgla, wiec nie sa to warunki na podziwianie zabytkow. Przez mgle widzimy tylko potezny, otaczajacy miasto XIV-wieczny mur, Wieze Bebnowa oraz stojaca w centrum miasta Wieze Dzwonowa. Przechodzac sie biedniejszymi uliczkami trafiamy
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























