8 listopad 2002
Po porzadnym sniadaniu z pierozkow, warzyw i tofu, Ludmila odprowadza nas na przystanek trolejbusowy i przy pozegnaniu rozkleja sie troszeczke. Nam tez bylo z nia strasznie milo. Nie wiadomo, czy w najblizszym czasie spotkamy sie jeszcze z taka goscinnoscia. Zima nie jest najlepszym czasem do podrozowania po Rosji, wiec choc Ludmila zaprasza nas na dluzsze pomieszkanie u niej, czas nam stad ruszac.
Chiny



Kinga2005-07-01 18:42:52
Wyświetlono razy (ostatnio: )
sie dzis tutaj u nich, na podlodze. Widzimy, ze jest jakis problem, o ktorym nie chca nam powiedziec. Moze byc, ze tez nie wolno im zadawac sie, a tym bardziej zapraszac do siebie do domu obcokrajowcow. Mowimy, ze nie ma sprawy, cos znajdziemy, ale nie pozwalaja nam odjesc. W koncu prowadza nas do budyneczku obok, ktory jest pokojem ich studiujacego gdzies indziej syna. Tlumacza nm tez, ze teraz jest w Pekinie okres zaostrzonej kontroli i bezpieczenstwa, bo odbywa sie wlasnie ktorys tam zjazd Komunistycznej Partii Chin i jest to bardzo wazne wydarzenie. Ogladamy razem w telewizji nowowybranych przez partie przywodcow.
16 listopad 2002
Ostatni snieg zostawilismy w Harbinie, ale w Pekinie jest niewiele cieplej. Do tego dzis jest szaro i pochmurnie. Zegnamy sie rano z naszymi gospodarzami i idziemy do tego jedynego hoteliku, ktory chcial nas wczesniej przyjac za 50 juanow. Dzis rano urzeduje tam inny gosc i jest jeszcze lepiej - dostajemy malutki pokoik z dwoma lozkami, telewizorem i grzejnikiem za 40 juanow. Toaleta publiczna na zewnatrz nieopodal. Co do toalet, to tradycyjnie po chinsku, skladaja sie one z dziur w podlodze i nie maja drzwi, a czesto nawet scian oddzielajacych jedna dziure od drugiej. To nie wydaje sie tu nikomu przeszkadzac. Wrecz przeciwnie, jest to miejsce sasiedzkich spotkan i kucanych pogawedek.
Zostawiamy plecaki w hoteliku i ruszamy na zwiedzanie Pekinu. Najpierw w strone Placu Tienanmen. Tam przechodzimy przez slynna monumentalna Brame Niebianskiego Spokoju i znajdujemy sie na pierwszym placu w Zakazanym Miescie. Niestety wszelkie atrakcje turystyczne sa tu platne, a ta nie nalezy do najtanszych. Ograniczamy sie wiec do tego, co da sie zobaczyc z zewnatrz, nie wchodzac do platnej czesci - dawnych cesarskich palacow. Stac nas na wstep za 3 juany do pobliskiego parku Sun Yatsen, gdzie sa swiatynie, alejki, pomnik Sun Yatsena i jego memorial. Potem na piechote wedrujemy pekinskimi uliczkami. Poza stara dzielnica,
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























