26 pazdziernik 2002
Z tej niepewnosci nie moge w nocy spac. Nie chce wracac z powrotem do Japoni i szukac jakiejs innej drogi. Wpuszcza nas, czy nie wpuszcza? Dzis wstaje rano na sniadanie o 7:30 (5:30 japonskiego czasu!). Potem przychodzi mi jeszcze dlugo czekac, bo podniesiemy kotwice i przybijemy do znajomego brzegu dopiero kolo poludnia. Teraz wszyscy siedza wpatrzeni w telewizor (dopiero teraz zaczela odbierac na pokladzie rosyjska telewizja) i dowiadujemy sie, ze czeczenscy terrorysci trzymaja w Moskwie osmiuset zakladnikow, juz cala dobe. Taki to moment wybralismy sobie na wjazd do Rosji...
Rosja



Kinga2005-07-01 18:41:59
Wyświetlono razy (ostatnio: )
kupili tu jakis czas temu, ale ze nie znalezli tu pracy, przeniesli sie na Sachalin, a mieszkanie zostawili jemu.
6 listopad 2002
Tak sie sklada, ze Kostia poczynajac od dzisiaj ma kilka dni wolnego i jest umowiony z dziadkami w Dalnorecziensku. Wychodzimy wiec razem z nim z domu wczesnie rano. On na pociag, a my na uniwersytet, gdzie oczekuje nas spotkana wczoraj Ludmila. Ekscentryczna kobieta, wiecznie pelna energi. Na dzien dobry, bez wiekszych wstepow i przygotowan, zaprowadza nas przed grupe studentow, gdzie przedstawia nas jako znamienitych globtrotterow i zostawia z mlodzieza i ich wykladowczynia. Nie wystepowalismy jeszcze publicznie po rosyjsku, ale jest w porzadku, bo wystep jest w formie pytan i odpowiedzi, a pytan sudenci maja sporo i ledwo nadazamy z odpowiedziami. Potem to samo z druga grupa. Tez osiemnastolatki z pierwszego roku studiow managerskich. Potem przerwa na herbate i jeszcze jedno spotkanie, tym razem na zajeciach jezyka angielskiego, wiec jestesmy poproszeni, aby po angielsku. Pare osob z tej grupy mowi niezle po angielsku, z lepszym akcentem niz ich rosyjska profesorka.
Po tym spotkaniu pani Ludmila prowadzi nas do swojego gabinetu przedstawiajac nas po drodze wszystkim. Przedstawia nas tez swojemu szefowi, ktory daje jej cale wolne popoludnie, aby mogla nam pokazac miasto. Zaczynamy od posilku w harekrisznowskiej restauracji. Ludmila jest wegetarianka nalezaca do grupy Agniyogi, ale chcac zyc w zgodzie ze wszystkimi, przed posilkiem odmawia harekrisznowska modlitwe, a potem w prawoslawnej cerkwi, ktora nam pokazuje, zapala swieczke. Wydreptujemy dzis razem wiele kilometrow po centrum Wladywostoku, wspinajac sie na wzgorza i pagorki, potem schodzac na dol nad zatoke. Ludmila srasznie dumna jest ze swojego miasta. Zna dokladnie jego historie oraz historie zycia roznych bohaterow narodowych, od ktorych ponazywane sa ulice. Jesli chodzi o bohaterow, to bylo ich tu sporo i nie szczedzono im pomnikow. Ze szczytu
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























