28 czerwiec 2001
Poranek - Australia na horyzoncie. Juz calkiem blisko. Po naszej prawej stronie - Magnetic Island. Na wprost - zatoka z miastem Townsville. A wszystko zamkniete w idealnym luku porannej teczy. Dobry znak.
Sporo czasu (i sporo przygod) zajelo nam dotarcie do Australii z Ameryki Poludniowej. Z niespodziankami, poprzez Nowa Zelandie, Vanuatu, i wiele, wiele wody... Ale w koncu, dzisiaj przed poludniem dobijamy do przystani w Townsville, w stanie Queensland w polnocno-wschodniej Australii.
Australia



Kinga2005-07-01 18:35:24
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Cat", czyli smigajacy po rzece z robiaca wrazenie predkoscia niebieski katamaran. Transport jest tu drogi, ale nie mamy wyjscia - wydajemy nasz dzienny budzet na najtansza opcje - "day pass" - calodzienny bilet na nieograniczona ilosc przejazdow "City Catem" i autobusami poza gdzinami szczytu. Przejazdzka katamaranem jest tego warta. Przeplywamy pod paroma mostami i ogladamy miasto z perspektywy rzeki. Wysokie, szklane wiezowce w centrum, parki, jachty. Wysiadamy razem z Davidem i Miranda w New Farm Park, dokad przyjechali na wspanialy plac zabaw. Bawimy sie razem z dzieciakami, po czym lapiemy "Cata" z powrotem do centrum. Tam wjezdzamy winda na szczyt wiezy ratuszowej, ktora niestety przerosly biurowce i wiezowce wokol. Ale i tak widok jest niezly. Lazimy troche po centrum, a potem na druga strone rzeki do South Bank Parklands - rozleglego kompleksu parkowego z muzeum, galeria, teatrem oraz otwartym basenem zbudowanym na ksztalt laguny - nawet z piaszczystym brzegiem. bardzo przyjemne miasto.
29 wrzesien 2001
Wczoraj zwiedzalismy Brisbane "City Catem", dzisiaj rowerami naszych gospodarzy - i ciagle jestesmy pod wrazeniem. Maja tu super sciezki pieszo-rowerowe wzdluz rzeki i cala mase zieleni i parkow. Na Queen Street Mall trafiamy na wystep chinskiej kobiety iluzjonistki. Okazuje sie, ze w Chinatown - chinskiej dzielnicy - odbywa sie akurat "Chinese Moon Festival". Jedziemy tam rowerami i spedzamy tam wieksza czesc dnia ogladajac tance chinskich smokow, pokazy kung-fu, targi, itd. Potem wzdluz drugiego brzegu rzeki pedalujemy nad basen-lagune w South Bank, gdzie Chopin chcial sie wykapac, ale rezygnuje sprawdziwszy temperature wody. Ogladamy za to wystep goscia na "unicyclu" oraz targi. Jest jedno stoisko przypominajace mi stoiska na naszym "carnivale" na Thursday Island. Rozmawiam z prowadzaca je potezna kobieta. Zna braci Gilmore, dla ktorych pracowalismy, sama kiedys jezdzila z mezem razem z objazdowymi showami, teraz maja tylko weekendowe
...
Zobacz zdjęcia:
Australia
Australia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























