1 listopad 2000
Pierwszy dzien w nowym kraju. Inny swiat. Cywilizacja. i jej dobre i zle strony. Skonczyly sie sniadanka na lokalnych ryneczkach, gdzie w kazdym miasteczku mozna bylo znalezc cos innego, ciekawego sprzedawanego przez lokalne Indianki. Koniec "emoliente caliente", "quinua con manzana", czy "chicha de maiz". Tu wszedzie mozna kupic te sama coca cole, czy te same francuskie bulki. Biale francuskie bulki kupujemy sobie wlasnie na sniadanie i zjadamy z przemyconym jeszcze z Peru avocadem, siedzac kulturalnie przy stoliku przed sklepikiem w Arika. Chopinowi sie podoba. Ja wole chaos i kolory lokalnych targowisk.
Czile



Kinga2005-07-01 18:26:01
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
Jak szybko spelniaja sie zyczenia. Pierwszy stop wywozi nas tuz poza miasto i wysadza kolo wielkiej hali targowej warzywno-owocowej. Inaczej niz w Peru - kulturalne, uporzadkowane stoiska. Ale ceny - zaskakujaco niskie i wielki wybor wszystkiego. Zaopatrujemy sie w swiezy zapas owocow i warzywek i swiezowycisniety olej z lokalnych oliwek i ruszamy dalej.
Wszystko zaczyna sie ukladac. Nie czekajac dlugo zalapujemy przyjemna ciezarowke. W czystej, przestronnej kabinie, rozmawiajac z kierowca jedziemy przez olbrzymie, suche, pustynne tereny, az do poznego popoludnia, do Iquique. Tylko kolejny szok po drodze, okazuje sie ze nawet z Ariki nie mozna przewozic swiezych produktow dalej wglab kraju, bo Arika za blisko Peru. Ale i tym razem udaje nam sie pomyslnie przejsc kontrole.
Po drodze nasz kierowca zatrzymuje sie dla nas przy Humberstone - opuszczonym miasteczku. Kwitlo tu zycie w zeszlym stuleciu, kiedy to wydobywano z tych pustynnych terenow saletre. Chile stoczylo z Peru i Boliwia ostra bitwe o saletre, w ktorej zagarnelo obu krajom te zyzne w ten surowiec rejony. Potem, kiedy zastapiono saletre nawozami sztucznymi, wydobycie przestalo sie oplacac. Humberstone i podobne osady zostaly porzucone. Do dzis stoja opustoszale domy, sklepiki, szkola, kosciol, nawet pokazny teatr przy glownym placyku. Dzis tylko pomiedzy pustymi budynkami hula wiatr i spaceruja turysci. Iquique tez okazuje sie ciekawym miastem, szczegolnie kolonialne centrum z drewnianymi budynkami. Miasto powstalo dzieki kopalniom, a dzis rozwija sie preznie dzieki najwiekszej w Ameryce Poludniowej strefie wolnoclowej "Zofri". Dzis wszystko pozamykane, bo Swieto Zmarlych. Widzielismy procesje na ulicy, cos jak u nas na Boze Cialo.
2 listopad 2000
Tu gdzie pustynia spotyka sie z oceanem. Tak okreslic mozna tereny, przez ktore przejezdzalismy przez caly dzisiejszy dzien. Na przybrzeznym skrawku, gdzie najsuchsza pustynia swiata, spotyka sie z najwiekszym oceanem,
...
Zobacz zdjęcia:
Chile
Chile - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























