9 pazdziernik 2000
Znowu peru. Zwiekszylismy tempo, bo Monika straszliwie sie spieszy, dawno powinna juz byc w Gdansku na uniwersytecie. Bez zadnej kontroli paszportowej przeszlismy granice w Tumbes. Zabrali nas na pake goscie przewozacy cos chyba bardzo nielegalnego, bo stracha mieli strasznego, a nas zabrali chyba, aby odwrocic od siebie uwage. Z nadmorskiej wioski, gdzie nas wysadzili, juz w Peru, ciezarowka powiozla nas przez pare godzin do Sullana. Nocleg na stacyjce benzynowej, dostalismy nawet pokoik z lozkiem.
Ponownie Peru



Kinga2005-07-01 18:25:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
tu kiedys pociagu. Teraz jedynym transportem sa wlasne nogi, wiec przedzieramy sie ponad trzy godziny poprzez ogromne porozrzucane glazy wzdluz koryta rzeki, wspinajac sie powoli w gore, spieszac sie na jedyny podobno tego dnia pociag do Machu Picchu. Zdazylismy. Wysiadka w Puente Ruinas, skad turystyczny autobusik zawozi nas wijaca sie pod gore drozka tuz pod najslynniejsze ruiny Ameryki Poludniowej. Tyle, ze zwiedzimy je jutro, bo dzis zostala jeszcze tylko godzina do zamkniecia. Jedna kobieta odsprzedala nam niewykorzystany bilet za 10 Soli (kosztujacy normalnie 10 dolarow)
26 pazdziernik 2000
No to zwiedzilismy slynne ruiny inkaskiego miasta.
Wstalismy o swicie, aby zobaczyc Machu Picchu o poranku. Zobaczylismy w nagrode... pokrywajaca wszystko biala mgle. Powoli, powoli, po pewnym czasie zaczely sie mgly podnosic i odkrywac tajemnice ruin. Machu Picchu otulone mgla i chmurami ma swoisty, tajemniczy urok, szczegolnie z rana, zanim zwala sie tlum turystow z calego swiata. Ruiny Choquekirao, ktore odwiedzilismy pare dni wczesniej z Alasanem mialy te przewage nad Machu Picchu, ze nie bylo tam turystow. I nie mozna tam podjechac luksusowym busikiem, tylko trzeba przez dwa dni przedzierac sie przez gory. Nie ma tez bramki i biletow wstepu... W kazdym razie jedne i drugie ruiny trzeba zobaczyc. Machu Picchu, pomimo naplywajacych wciaz rzeszy mowiacych roznymi jezykami ludzi, tez robi wrazenie, a jeszcze bardziej niz same ruiny - ich absolutnie niesamowite polozenie, wsrod wyrastajacych dookola niedostepnych, strzelistych gor. A Inkowie nie tylko te szczyty zdobyli, ale budowali tu drogi, wioski, miasta. To trzeba zobaczyc.
Podroz do Cusco to oddzielna historia. Nie ma tu drogi. Jedyna mozliwosc - pociag. Problem w tym, ze to prywatna linia, wykupiona przez jakas Angielke i od niedawna wprowadzili nowe zasady. Dwa oddzielne pociagi na tej samej trasie do Cusco: turystyczny (kosztujacy 25$ od osoby!) i lokalny (ok. 4$).
...
Zobacz zdjęcia:
Peru
Peru - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























