9 pazdziernik 2000
Znowu peru. Zwiekszylismy tempo, bo Monika straszliwie sie spieszy, dawno powinna juz byc w Gdansku na uniwersytecie. Bez zadnej kontroli paszportowej przeszlismy granice w Tumbes. Zabrali nas na pake goscie przewozacy cos chyba bardzo nielegalnego, bo stracha mieli strasznego, a nas zabrali chyba, aby odwrocic od siebie uwage. Z nadmorskiej wioski, gdzie nas wysadzili, juz w Peru, ciezarowka powiozla nas przez pare godzin do Sullana. Nocleg na stacyjce benzynowej, dostalismy nawet pokoik z lozkiem.
Ponownie Peru



Kinga2005-07-01 18:25:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
ryz z soczewica.
22 pazdziernik 2000
Sprzedalismy konia. Myslelismy, ze mozemy miec problem ze sprzedaniem, a tu po drodze spotykamy goscia, ktoremu spodobal sie nasz Alasan i mowi, ze go od nas kupi i to za 400 Soli (kupilismy za 350). Zaplaci gotowka, a my mozemy sobie dalej z nim isc, tylko zostawic go w wiosce pare dni drogi stad, dokad dojezdza juz transport. Lepiej byc nie moglo. Tylko Alasana szkoda, ale na szczescie jeszcze sie nie rozstajemy.
Obudzilismy sie dzis wsrod niesamowitego krajobrazu. Dotarwszy wczoraj w nocy nawet nie widzielismy widokow z naszej sypialni, dopiero rano. Az do konca dnia widoki nie przestaja nas zachwycac. Gory, doliny, w dole rzeka. Znowu sporo wspinania, az do przeleczy, za ktora po drugiej stronie gory ukazuje sie nam inna dolina i masa osniezonych szczytow. Po drodze pelno kopalni mineralow, wydrazonych w skale, jak jaskinie. Teraz opustoszale. Spotykamy tez grupe Amerykanow. Siedem osob, osmiu lokalnych pomagaczy-przewodnikow i siedemnascie mulow i koni. Wlasnie jednemu z przewodnikow sprzedajemy Alasana. Po poludniu dochodzimy do wioski Yanama, gdzie nocujemy przy szkolce. Stad ma juz byc porzadna, szeroka sciezka.
23 pazdziernik 2000
Kolejny dzien nieopisywalnych widokow. Dzis glownie lodowce. Razace w oczy oswietlone sloncem osniezone gory. I splywajace z nich z potezna sila strumienie i spadajace wodospady, wszystko prosto do rzeki wzdluz ktorej dzis podazamy. Prosta droga z Yanama do Totora (kolejna wioska) okazuje sie byc wyboista sciezka pol dnia pod gore do przeleczy na ok. 4000 mnpm, potem zygzakujac w dol i dalej wzdluz rzeki. Pare razy przekraczamy skaczac z kamienia na kamien rzeczki i strumienie. Alasan bez problemu przechodzi przez wode. Totora okazuje sie byc jeszcze mniejsza wioska niz Yanama. Tez bez elektrycznosci, z jednym sklepikiem, w ktorym ani owocow, ani warzyw, ani chleba. Glownie napoje gazowane, slodycze i troche suchych produktow. Pierwsza osoba,
...
Zobacz zdjęcia:
Peru
Peru - wybierz obszar, który cię interesuje:











































