Wycieczki z przymróżeniem oka;))))
Kair, Luxor, Giftun, Quady
Aszra2005-06-23 10:20:43
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
Wkońcu zapłaciłyśmy tyle na ile się umawiałyśmy. Poźniej mieli nas odwieźć pod hotel, wszystko porządku, tylko żebyśmy sobie tylko mogły przypomnieć jak ten hotel się nazywał:)) (taki mały szczegół się nam zapomniał:)) No szok, znowu wpadka, jeździliśmy po całym mieście i pytał się nas może ten, a może ten:))W końcu się skapnął, który to może być no i podwiózł nas pod same drzwi, ale oczywiscie oczekiwali bakszyszu znowu!!! No ale jak zobaczyli moją minę, to od razu sie zamknęli, a tamten nawet tego podkoszulka już nie chciał z powrotem, tylko pozamykali drzwi i odjechali:)))) Pozniej pół nocy śmiałyśmy sie z tej wyprawy:))))a jak spojrzalam na ten podkoszulek.... uwlóczony, przepocony i potargany:))) Nie ma słów żeby opisać nasze wrażenia. Oprócz tego naszych przyjaciół dopadła choroba faraona i przez całą noc latali do ubikacji, a nad ranem przyszli do nas tacy biedni pożyczyć papieru toaletowego bo im się już skończył:))) No to oczywiście Polak Polakowi w potrzebie zawsze pomaga, ale problem w tym, że za niedługo i nas dopadło, a papieru brak:)) Śmiać mi się chce jak teraz o tym piszę:)) W drodze powrotnej zwiedziliśmy jeszcze parę zabytków, policja eskortowała nasz autokar przez całe miasto, jechali na sygnale a ruch zamierał. Później dogoniliśmy cały konwój i już razem z innymi autokarami wracaliśmy do Hurghady. Już myślałyśmy, że wszystko będzie ok., ale to tylko złudne marzenia, bo nasz autokar się zepsuł, ale na szczęście byliśmy już blisko zabudowań, widzieliśmy z daleka światła uliczne. Jakoś dojechaliśmy, ale autokarem cały czas szarpało, no i znowu mi się chce z tego śmiać:)) Przynajmniej jest o czym teraz pisać i na pewno nie zapomnimy tej wyprawy:)) Wszystko zawdzięczamy naszemu kochanemu szczęściu:)))
Super byly tez quady. Ale żeby się komuś nie wydawało, że nie było żadnej wpadki:) Jak wracalysmy juz z wioski beduinskiej jechalo sie po ciemku, piach tak wiał w oczy, że czasami nie widziałyśmy drogi i jechałyśmy na oślep, widząc tyko światła quadów jadących przed nami. Cały czas przyśpieszałyśmy i zwalniałyśmy, Ci za nami się denerwowali, poźniej chcieli nas wyprzedzać, my dawałyśmy gazu i tak w kółko. Miałyśmy niezła zabawę. Później już jechałyśmy na końcu i oczywiście włączyłam jakiś guziczek, no i quad nam stanął na środku pustyni, a tamci pojechali, bo my byłyśmy ostatnie:) ale na szczęście nadjechał samochód, który nadzorował wszystko i cos tam naprawił. A wiec w konsekwencji jechalysmy same a za nami ten amochod. Żeby nie było zbyt nudno to naprzemiennie bawilysmy sie klaksonami, atmosfera jak na boisku piłkarskim:)) Później dogoniliśmy tamtych no i dalej jechałyśmy już grzeczniutko:)))
Takie były nasze przygody z wycieczkami, tylko chyba w Luxorze nic się nie wydarzyło godnego opowiedzenia, ale to nie oznacza, ze nie warto tam jechac.
Pozdrawiam wszystkich podróżników i życzę wam takich wrażeń, jakie w nas pozostawiła ta wspaniała podróż. Pozdrawiam…
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:












































