SYRIA, JORDANIA, JERUZALEM, BEJRUT
Bliski Wschód 2005

Mm12005-06-21 19:51:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
, korzystamy z okazji i nareszcie robimy pranie. Łazienka czyściutka i gorąca woda 24 h.. Po śniadaniu idziemy najpierw do Biblioteki Narodowej poszukać doktorantów , którzy studiowali w Polsce. Spotykamy się z jednym z nich, jest bardzo miły, ale niestety zajęty pracą. Nie może poświęcić nam zbyt dużo czasu. Pracuje w archiwum i mimo upływu 15 lat, od ostatniego pobytu w Polsce, całkiem nieżle radzi sobie w tym języku. Biblioteka jest bardzo duża, została wybudowana przez Rosjan.
Trochę rozmawiamy a potem autobusem za 5 SŁ jedziemy do centrum. Zwiedzamy meczet. Muszę ubrać płaszcz z kapturem i jako obcokrajowcy płacimy wstęp. Wszyscy obcokrajowcy płacą, tubylcy nie.
Potem się rozstajemy na 1,5 h. aby zrobić zakupy. Każdego z nas interesuje coś innego.
Jest taki wybór towarów, że boli głowa. Oczywiście i ceny odpowiednio wysokie, ale można się targować.
Jemy szaormę, czyli mięsny falafel, bo w restauracjach jest drogo, jak na nasza kieszeń.
Wracając do hotelu wstępujemy do kawiarenki internetowej – 1h kosztuje od 50 do 100 SŁ.
Potem na bazar. Bardzo lubię chodzić po bazarach. Na bazarze oczywiście herbaciarnia i szisza. Herbaciarnia jest mała, ale pełna mężczyzn spoglądających na nas z zaciekawieniem.
I choć w tej herbaciarni na małym bazarze w pobliżu naszego hotelu nie ma sziszy, to właściciel ekstra ją dla mnie skądś przynosi a potem, kiedy ja już nie mogę palić, dopala ją do końca. Zresztą wcale mu się nie dziwię. Niech sobie biedak popali za darmo. Na zdrowie!
Dzień 7
Damaszek – Bejrut
Dzisiaj mamy w planie wycieczkę jednodniową do Bejrutu, więc
rano wstajemy wcześnie, jemy ser syryjski i chleb z sezamem na śniadanie (pycha) i oddajemy bagaż do recepcji a następnie taksówką jedziemy na dworzec autobusowy BARAMKE, skąd odjeżdżają taksówki
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Syria
,
Liban
,
Jordania
,
Izrael
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:


















































