SYRIA, JORDANIA, JERUZALEM, BEJRUT
Bliski Wschód 2005

Mm12005-06-21 19:51:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
zakupy. Przejazd trwa 3.5 h do Damaszku z Ammanu.
Lądujemy na dworcu autobusowym Baramke. Stąd taxi do dworca HARASTA, skąd odjeżdżają autobusy do Turcji, do Antakyi. Tu łapią nas naganiacze. Sprawdzamy w kilku biurach – cena wszędzie taka sama:1500SŁ (30$). Decydujemy się na firmę JET – odjazd 22.00 .Mamy więc 5 h czasu.
Jedziemy mini busem do centrum na „nasz” bazar. Jest otwarty. Pierwsze, to palę fajkę, a Roman je mega falafela na targu, gdzie już poprzednio jedliśmy.
Robimy też drobne zakupy.
Chodzimy po targu , potem pijemy sok ze świeżych pomarańczy i wracamy mini busem na dworzec. Tu jeszcze zjadamy fasolówę z ryżem i kiszonkami i trochę siedzimy robiąc porządki w plecaku. Chciałam jeszcze zapalić fajkę, ale nigdzie jej nie ma na dworcu ani w jego okolicach. Jakieś dzieci żebrzą i kiedy daje im długopisy, zlatują się inne. Szwendamy się po dworcu, spory ruch i kilka autobusów odjeżdża do Turcji.
Punktualnie, nawet kilka minut wcześniej wyjeżdżamy z dworca. Kierowca b. szybko jedzie. Jest tylko około 10 pasażerów. Na granicy jesteśmy o 1.00 i formalności trwają do 2-ej. Jest zimno, czuć zmianę klimatu. Usypiamy. O 3-ej jesteśmy w Antakyi i każą nam wysiąść. Mówą nam, że za 1h pojedziemy dalej Najpierw niczego nie podejrzewamy, ale w końcu ktoś po niemiecku tłumaczy nam, że to o 13-ej następnego dnia.
Dzień 15
Antakya – Istambul
Przed trzecią w Antakyi musimy wysiąść i czekać na inny autobus. Czy to tylko tak w zimie robią czy zawsze z przesiadką ? Kto ich wie ?
Ale to nie pomyłka dopiero za 10h o 13-ej będzie następny autobus. A jeśli chcemy jechać inaczej musimy zapłacić i to wcale nie mało. Robimy awanturę, ale to nic nie pomaga. Oni swoje a my swoje. W końcu idziemy do hotelu, jest tuż obok duży wybór, by chodź trochę się przespać a przede
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Syria
,
Liban
,
Jordania
,
Izrael
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:


















































