SYRIA, JORDANIA, JERUZALEM, BEJRUT
Bliski Wschód 2005

Mm12005-06-21 19:51:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
cebula, pomidor, ogórek konserwowy (taki smak jak w Polsce) + chleb za 13NIS. Bardzo smaczne. Jemy na spółkę.
W hotelu jest czysto i jest ciepła woda. My jednak nic nie mamy ze sobą. W nocy marznę – mimo 2 kocy. W recepcji mówią nam, aby nie zmieniać łóżek, w nocy może być kontrola i mogą strzelać do nas bez ostrzeżenia.
Usypiam szybko.
Dzień 14
Jerozolima – Amman – Damaszek – Antakya
Budzę się wcześnie rano. Najpierw budzi mnie śpiew muezzina, potem dzwonią dzwony. Poza tym jest mi zimno, w tych grubych murach tak chyba musi być.
Przebiegamy dosłownie przez starówkę, sklepy spożywcze dopiero są otwierane, a przekupki sprzedają zieleninę.
Przychodzimy na to samo miejsce, gdzie przyjechaliśmy wczoraj, na parking przy Meczecie AJAKSA a mini bus już czeka. Jest koło 7ej, to pierwszy autobus, jeżdżą co godzinę lub co dwie. Spotykamy Koreankę z Ammanu. Też była 2 dni w Jerozolimie i wraca do Jordanii. Kierowca jest tak miły, że funduje mi kawę (3 NIS). Mówię, że mam tylko JD, ale on ich nie chce i idzie do budki po kawę.
Przyjeżdżamy na granicę za wcześnie i musimy czekać przed szlabanem wraz z taksówkami wiozącymi pasażerów. Autobusem służbowym wjeżdżają pracownicy granicy i też autobus jest sprawdzany. Punkt ósma otwierają szlaban i wjeżdżamy na teren nadgraniczny, oczywiście po jednym aucie i znowu kontrole paszportów i aut.
Przy wchodzeniu na teren terminalu przejście przez bramkę i pytanie „po co mi ten plecak”, chodzi o podręczny i „co tam mam”. Dziwne pytanie.
Potem przy kontroli paszportów okazuje się że musimy zapłacić 32 $ (lub 129 NIS) za opuszczenie kraju. Płacę kartą VISA ELEKTRON, nie mam już gotówki. Miejscowi płacą 56 $, nie ważne jak często wyjeżdżają z kraju, a minimum zarobku to 1500 $. Znowu musimy czekać na autobus
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Syria
,
Liban
,
Jordania
,
Izrael
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:


















































