SYRIA, JORDANIA, JERUZALEM, BEJRUT
Bliski Wschód 2005

Mm12005-06-21 19:51:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Jacy oni muszą być zmęczeni. Zaduch jest niesamowity, bo brak okna. Nie ma czasu na zastanawianie się, szybko się myjemy i idziemy spać.
Dzień 8
Damaszek – Amman
W hotelu od rana szum, ściany cienkie, słychać każdy szmer. Jacyś turyści zza ściany tłukli się do późna i wcale nie mogłam usnąć. Jest prysznic z ciepłą wodą i działa kaloryfer. Nad ranem jest jednak chłodno, a my mamy tylko jeden koc. Wstajemy przed szóstą i taksówką jedziemy na dworzec Baramke.
Czekamy chwilę, aż otworzą kasę, jest trochę chętnych na ten autobus. Bez problemu kupujemy bilety. Z Damaszku nie jest daleko do granicy, a odprawa paszportowa przebiega szybko. Trzeba tylko wysiąść z autobusu i przejść do budynku i wypełnić tam odpowiedni druk. Urzędnicy są bardzo sympatyczni. Natomiast wizę jordańską kupujemy po drugiej stronie na granicy jordańskiej. Można też tu wymienić pieniądze. Zaczyna się robić coraz cieplej. Już w Ammanie psuje się autobus. Ja śpię cały czas i wszystko mi obojętne. Dopiero po godzinie podstawiają drugi autobus i przyjeżdżamy na dworzec Jett. Tu z poznaną w autobusie Koreanką, studentką farmacji, jedziemy taksówką do hotelu. Kierowca bardzo nachalny, chce nas namówić na hotel Sydney , nowy – 15DJ za pokój 2os. z łazienką, ale rezygnujemy i jedziemy do hotelu FARAH, polecanego przez LP. Kierowca cały czas namawia nas na wycieczkę nad M. Martwe (za 30JD w 3 osoby za auto lub 25DJ w 2 osoby.). Ale rezygnujemy. W hotelu bierzemy pokój 2osobowy na IV piętrze. Jest winda i na korytarzu prysznic i turecka ubikacja. Ale wszystko brudne. Oczywiście w łazience przepalona żarówka. Poznana Koreanka przychodzi do nas na herbatę i wspólnie zastanawiamy się nad wyprawą nad M.Mrtwe. Po rozpakowaniu się i porannej toalecie udajemy się do miasta.
Idziemy szukać centrum, i trochę nam czasu schodzi, bo mapa w przewodniku Pascala
...
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Syria
,
Liban
,
Jordania
,
Izrael
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:


















































