EGIPT 2004
Egipt 2004

Mm12005-06-21 19:23:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
ostatnie brakujące rzeczy zwane prezentami. Andrzej jest wkurzony, bo gdzieś zgubił prawie całą pensję Araba- 20$. Zahaczamy o sklep spożywczy, by wymienić pieniądze i po raz ostatni poczuć się bogatym i rzucić się w wir zakupów (zakup hałwy). Po całodziennych wrażeniach idziemy spać. Jutro czeka nas wylot do kraju, pożegnanie z Afryką i zakończenie podróży, która – odnosimy wrażenie – rozpoczęła się jak gdyby wczoraj. Intensywne tempo i różnorodność wrażeń pozostawiły w pamięci wspaniałe wspomnienia i .....rosnącą tęsknotę za powrotem do kraju faraonów na dłużej. Na dłużej do Afryki, naszej Afryki.
Dzień 15 (piątek 13.02.04) Hurghada-Warszawa
Wstajemy już o 5-ej, bowiem taksówkę mamy zamówioną na lotnisko na 6-tą. Obiecane śniadanie przechodzi metamorfozę i zamienia się w nic nie znaczącą kanapeczkę w torebce foliowej. Pozostaje jedynie pytanie, czy Arab ma wyobrażenie o wielkości europejskiego żołądka. Taksówkarz, brat właściciela przyjeżdża punktualnie i ładuje nasze bagaże. Właściciel hotelu żąda z góry od nas pieniędzy ponoć na benzynę dla brata i zaczyna się utarczka słowna. Dajemy mu połowę, a resztę mamy dać kierowcy na lotnisku. Po dojechaniu na miejsce okazuje się, że żadnym bratem właściciela hotelu nie jest i nie ma brata, a na krzyki i gesty rozpaczy reagujemy spokojem i radzimy, by udał się do hotelu, gdzie u „brata” czekają na niego pieniążki. Rozstajemy się ofiarując w geście dobrej woli jednego dolara. Bez pomocy policjanta nie udałoby nam się szybko wyrwać ze szponów taksi drajwera. Łazimy po lotnisku, by pokłócić się ze sprzedającymi, nie mając zamiaru nic kupować. Nadchodzi upragniona dla Andrzeja chwila odlotu i po odebraniu noża Andrzejowi z bagażu podręcznego, ładujemy się do samolotu. (zostaje mu złożona propozycja nie do odrzucenia – 5$ za możliwość wniesienia noża na pokład. Zapomnieliśmy się tylko zapytać ile kosztuje wniesienie bomby, ale zapewne ze trzy razy tyle co za nóż). Po całym samolocie zostajemy rozrzuceni i przesypiamy całą drogę. Po kilku godzinach lądujemy w świecie mroźnej zimy. Witaj ojczyzno, żegnaj raju utracony.
Julia, 2005-10-29 20:43:51
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Dorotea, 2008-02-02 20:18:12