EGIPT 2004
Egipt 2004

Mm12005-06-21 19:23:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Myślę, że biały czuje się lepiej, gdy wyśmiewają się z niego dzieci w Afryce, niż czarny, gdy białe dzieci śmieją się z niego w Europie. Może europejskie dzieci śmieją się bardziej serio?.... Powrót do Kairu jest o wiele prostszy, zmieniamy tylko samochody i wszystko idzie jak po sznurku. W centrum spotykamy tego samego naganiacza od perfum, co poprzedniego dnia. Ponieważ kręcimy się w kółko, pomaga nam odnaleźć drogę do hotelu, której nie sposób znaleźć. Po drodze znajdujemy knajpkę z czymś, co przypomina spaghetti, a na koniec dnia oczywiście szisza. Romkowi i Andrzejowi w ogóle nie smakuje, w przeciwieństwie do mnie. Mogłabym palić co parę godzin. Późnym wieczorem próbujemy znaleźć jakiś supermarket, lecz na próżno, takie sklepy są na peryferiach. Natomiast małych sklepików jest zatrzęsienie. Znajdujemy też sklep z alkoholem i o dziwo jest w nim ruch i to bynajmniej nie spowodowany przez turystów.
Dzień 12 (wtorek 10.03.04) Kair
Dzisiaj wstajemy późno, bo wiadomo, że śniadanie nie będzie punktualnie . Kobieta serwująca nam jedzenie domaga się napiwku. Nie bardzo wiemy za co i obiecujemy, że jutro dostanie. Dzisiaj mamy w planie: Muzeum Egipskie, a potem dzielnicę muzułmańską i koptyjską Kairu. W muzeum nie udaje się Andrzejowi wejść na Romka legitymację nauczycielską, żadne ściemy nie pomagają, musi dopłacić za bilet. Tu znowu tłumy turystów i przewodników. Każdy z nas zwiedza muzeum oddzielnie, każdego co innego interesuje. Muzeum egipskie jest w iście angielskim stylu jak i wiele innych budynków w mieście. Spotykamy się po południu i jedziemy do muzułmańskiej dzielnicy Kairu. Tu to dopiero jest egzotyka. Wchodzimy do jadłodajni z rybami i najadamy się okrutnie. Jest duży wybór sałatek (ja jem z bakłażanów z czosnkiem) i rybę. Wszystko jest świeżutkie i tanie.
Potem następuje zwiedzanie dwóch meczetów (Hassana i Al. Rifai); udaje mi się
...
Julia, 2005-10-29 20:43:51
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Dorotea, 2008-02-02 20:18:12