EGIPT 2004
Egipt 2004

Mm12005-06-21 19:23:55
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Trzeba być zdecydowanym i pewnie i szybko się poruszać na jezdni.
Jedziemy około 40 minut i podjeżdżamy pod samą bramę. Okazuje się, że piramidy są otoczone płotem. Udaje nam się kupić trzy bilety nauczycielskie na 2 legitymacje. Atmosferę zwiedzania zakłócają naganiacze i sprzedawcy różnych gadżetów (podkoszulki, pocztówki, czapki itd.), którzy mówią też po polsku, rosyjsku i czesku. Widać, że dużo tu turystów z Polski i sąsiadujących krajów. Piramidy robią wrażenie, ale nie aż takie, jakiego się spodziewaliśmy. Może to przez te tłumy turystów. Pogoda nie sprzyja zdjęciom, jest duszno a niebo jest zamglone. Co chwilę musimy odganiać się od Arabów, oferujących nam przejażdżkę końmi, wielbłądem lub bryczką. Dookoła walają się śmieci, i nie widać nikogo sprzątającego. Jeszcze po południu chcemy udać się do Abu Sir, gdzie również znajdują się piramidy. Najprościej dostać się tam taksówką, ale wiadomo, że nie będzie to tanie Taksówką jedziemy tylko do ulicy wylotowej i tu wsiadamy do mini busa. Kiedy dojeżdżamy na miejsce, okazuje się, że musimy jeszcze iść około 2 km. Przy przystanku znajduje się mała jadłodajnia. Jesteśmy tak głodni, że rzucamy się na jedzenie jak wygłodniałe wilki. Zamawiamy falafle w bułce z pomidorem, frytkami i bakłażanem. Pyszne i kosztuje tylko 30 gr. Oczywiście zjadamy po 2 porcje. Po posiłku szybki marsz do piramidek. Nie ma tu wcale turystów, więc ludzie są nami bardzo zainteresowani, a w szczególności dzieci wracające ze szkoły. Czasem ktoś bąknie pod nosem „bakszysz”, lub prosi o długopis, ale ignorujemy to, tak jak jakiegoś wiejskiego przewodnika, który się do nas przykleja. Po chwili jednak udaje nam się go odprawić. Czujemy też lecące za nami kamienie. To dzieciarnia....... Dzieci często biegają za białymi prosząc o coś, albo też czasami wyśmiewając się z białych. Ale my nie czuliśmy się źle z tego powodu.
...
Julia, 2005-10-29 20:43:51
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Dorotea, 2008-02-02 20:18:12