Zamieszczam na tej stronie opis mojej wycieczki na Hawaje w listopadzie 1997. Byłem tam razem tylko 8 dni, i zdołałem obejrzeć tylko dwie wyspy: Maui i największą Big Island (inaczej nazywaną po prostu Hawaii), ale i tak było to chyba najbardziej niezwykłe przeżycie ze wszystkich moich podróży i miejsce do którego najbardziej chciałbym kiedyś wrócić.
Maui


Janusz12005-06-03 17:53:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
oględziny karty kredytowej, po czym wyruszyliśmy. Łódka była mała, oprócz właściciela łodzi, drugiego instruktora i mnie płynęło nią jeszcze troje amatorów rafy: para szwajcarskich dziennikarzy i miejscowa dziewczyna.
Po pół godzinie zakotwiczyliśmy w pobliżu malutkiej podkowy atolu Molokini, tradycyjnego miejsca nurkowania na Maui. Bliżej skał było już przycumowane sporo większych stateczków, a wodzie kotłował się liczny tłum amatorów maski i fajki. Na szczęście, chętnych do nurkowania z akwalungami było znacznie mniej. Pod czujnym okiem obu instruktorów wbiliśmy się w niezgrabny ekwipunek i skoczyliśmy do wody. Emocje spore: wcześniej z butlą nurkowałem bardzo mało, tylko w 1995 roku w Hiszpanii zdobywając uprawnienia płetwonurka na kursie PADI. Wszystko jednak poszło gładko, dla ułatwienia zanurzaliśmy się wzdłuż liny kotwicy. Przy pierwszym nurkowaniu zeszliśmy na głębokość 25m i popłynęliśmy na spacer wzdłuż rafy. Po uprzednich próbach z fajką, wrażenie nie było już aż tak piorunujące, ale i tak wielkie przeżycie: znów woda jak kryształ, rafa w tysiącu kolorów, w skalnych otworach ośmiornice i wielkie langusty, o tysiącach rybek i ryb już nie wspominam. Na koniec przewodnik zabrał nas na pokaz specjalny: na kawałku piaszczystego dna drzemało parę niedużych rekinów (właśnie tzw. rekinów piaskowych o ile pamiętam). Niewielkie, może 1.2-1.5m długie, bardzo płochliwe, ale i tak zawsze już mogę powiedzieć, że spotkałem w wodzie rekiny!
Wynurzyliśmy się po mniej więcej 45min, trochę z żalem, bo powietrza w butli zostało mi jeszcze sporo, po czym "podano lekki lunch". Właściciel łodzi otworzył skrzynię pełniącą rolę lodówki i zaczął serwować plastry świeżego melona, ananasa i zimne napoje. W zasadzie, siedząc w słoneczku chłodzony przyjemną bryzą i jedząc te specjały, mogłem sobie już wyobrazić tylko jedną różnicę
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:














































alicja, 2006-06-08 22:39:48