Zamieszczam na tej stronie opis mojej wycieczki na Hawaje w listopadzie 1997. Byłem tam razem tylko 8 dni, i zdołałem obejrzeć tylko dwie wyspy: Maui i największą Big Island (inaczej nazywaną po prostu Hawaii), ale i tak było to chyba najbardziej niezwykłe przeżycie ze wszystkich moich podróży i miejsce do którego najbardziej chciałbym kiedyś wrócić.
Maui


Janusz12005-06-03 17:53:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
dotykiem kolców), przy odrobinie szczęścia można było spotkać ośmiornice i chowające się w skalnych dziurach wąsate langusty. Jako dodatkowa atrakcja ponad rafą w wielu miejscach pływały spokojnie całe rodziny wielkich żółwi, na oko przynajmniej kilkudziesięciokilowych. Żółwie dawały do siebie podpływać i nawet chwytać się za brzegi skorupy, przy próbie wyciągnięcia na powierzchnię protestowały jednak stanowczo: były bardzo silne i wyrywały się błyskawicznie paroma machnięciami łap.
Woda była, poza zmąconą czasami falą strefą przybrzeżną, jak kryształ, widoczność sięgała kilkudziesięciu metrów - kontury odległych obiektów nie traciły ostrości tylko robiły się coraz bardziej niebieskie, aż do całkowitego zlania się z tonią. Przy tym równocześnie ocean był bardzo ciepły, przynajmniej po tej stronie Maui po której pływałem - 28C w końcu listopada! Przez kolejne dni nurkowałem w kilku różnych miejscach, jeżdżąc wzdłuż wybrzeża, w końcu okazało się że najpiękniejszą rafę znalazłem dokładnie naprzeciw mojego campingu, tylko dostanie się do niej wymagało przebycia nieprzyjemnego i niezbyt bezpiecznego mętnego i płytkiego odcinka przy samej plaży - przy mocniejszej fali można było pokaleczyć sobie brzuch o korale. Za to 300-400m od brzegu po prostu bajka, 5-8m głębokości, świetna przejrzystość, bardzo urozmaicona rafa i mnóstwo żółwi. Miejsce musiało być znane, bo cumowały tam regularnie stateczki wycieczkowe, z których turyści mogli oglądać rafę przez szklane otwory w dnie, a co śmielsi nawet pobrzechtać się w morzu wokół burt. Podpływając do nich dość znaczny w sumie dystans z brzegu wzbudziłem powszechne zdziwienie - ktoś nawet spytał czy "Nobody told you about the aligators?"
W końcu nasyciłem się pływaniem i postanowiłem zwiedzić atrakcje naziemne. Pierwszy dzień poświęciłem na objechanie wyspy dookoła. Maui
...
Zobacz zdjęcia:
Stany Zjednoczone
Stany Zjednoczone - wybierz obszar, który cię interesuje:














































alicja, 2006-06-08 22:39:48