• Relacji z podrózy: 17768
  • Zdjęć: 126014
  • Podróżników: 56336
  • Porad: 18827
  • Postów: 210144
  • Tematów: 86949

3 dni w zimie, wyprawa w Norwegii

Maciejczyk Wyświetlono: razy 2017-03-19 23:54:56
  Ocena:1.00 (1 głos)


Spędziłem 3 dni na wyprawie w norweską przyrodę w zimie. W artykule pisze o swoich doświadczeniach tej wyprawy o pokazuje zdjęcia z tego czasu.
Ostatnio odbyłem trzydniową wędrówkę w przyrodę Norweską. Dookoła zima, śnieg i mróz a ja z plecakiem i nartami wyruszyłem w drogę.
Celem podróży było przenocowanie dwóch nocy pod gwiazdami. Plan pierwotny wyglądał trochę inaczej. Miałem razem z grupą znajomych iść na szczyt jednej z gór i tam nocować w domku turystycznym. Coś w rodzaju polskich schronisk PTTK (DNT). Niestety z powodów złej pogody, prognozowano burze, wszyscy zrezygnowali. Ja postanowiłem, że zmienię miejsce docelowe i wybiorę się nawet sam.
Posprawdzałem pogodę, przygotowałem plecak i wieczorem w piątek wyruszyłem w drogę. Około 15 min jazdy samochodem, potem narty na nogi i drogę. Było już ciemno ale latarka czołowa zapewniła mi odpowiednio dużo światła by wędrować. Nie zdawałem sobie sprawy jak ciężko jest iść w świeżym śniegu, na nartach z pełnym plecakiem na grzbiecie. Na całe szczęście moja trasa była płaska prowadziła brzegiem jeziora. Przystawałem co jakiś czas, żeby się rozglądnąć, napić trochę wody i ruszałem dalej. Dotarłem w jedno ciekawe miejsce, które spodobało mi się i rozbiłem tam obozowisko. Kiedy usiadłem by przygotować sobie jedzenie okazało się że wiatr się zmienił. Wiał prosto we mnie razem ze śniegiem. Dlatego musiałem się odwrócić i przenieść ognisko. Pojadłem sobie i napiłem się herbaty. Kiedy położyłem się do spania wiatr zmienił znowu kierunek. Tym razem tarpe, która zapewniała mi schronienie, rozłożyłem na dwie strony co dało mi pewność że zmiana kierunku wiatru nie zmusi mnie do nocnej pracy.
Rano wstałem i zaskoczyło mnie słonko. Od razu poczułem w sobie więcej energii. Kiedy zjadłem śniadanie i wypiłem kawę, trzeba było posprzątać obozowisko i ruszyć do celu. Idąc z plecakiem i nartami za dnia, wszystko wyglądało wspaniale. Przede mną nienaruszony śnieg, dookoła pagórki porośnięte drzewami, i słonko rzucające światło na płatki śniegu które skrzyły się dookoła.
Dotarcie do celu nie zajęło mi wiele czasu. Tym razem rozbijałem się na wzniesieniu z którego rozpościerał się widok na dużą część jeziora po którym wędrowałem.
Tym razem mieli przyjść do mnie znajomi więc moje obozowisko musiało być większe. Przygotowałem schronienie, nazbierałem opału i wybrałem się na spacer po pobliskich wzgórzach. Pooglądałem pobliskie zakamarki i odnalazłem kilka śladów zostawionych przez zające.
Kiedy nadszedł wieczór, dotarli do mnie dwaj towarzysze. Przynieśli ze sobą mięso renifera i grzyby (kurki oraz pieczarki), więc zaczęło się pichcenie. Chłopaki przygotowali wyśmienitą strawę, a do tego było odrobinę wina. Wieczór z dobrym jedzeniem i wyśmienitym towarzystwem skończył się spektaklem zorzy polarnej. Na noc zostaliśmy w dwóch, jeden z chłopaków musiał wrócić. "Nie dostał pozwolenia od żony na nocowanie w górach".
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

REKLAMA


NorwegiaWybierz obszar który Cię interesuje

NorwegiaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju