Nasza wycieczka do Chorwacji została dokładnie zaplanowana jakieś dwa dni przed wyjazdem. Powodem bezpośrednim była polska nieznośna pogoda - nawet jak na tutejszy klimat wyjštkowo zimny lipiec. W zwišzku z powyższym podjęliśmy męskš decyzję żeby jechać tam gdzie będzie trochę cieplej - plażowanie w kurtkach w Mielnie straciło na atrakcyjności.
Chorwacja - lipiec 2000

Arek12005-05-08 12:54:31
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Nasza wycieczka do Chorwacji została dokładnie zaplanowana jakieś dwa dni przed wyjazdem. Powodem bezpośrednim była polska nieznośna pogoda - nawet jak na tutejszy klimat wyjštkowo zimny lipiec. W zwišzku z powyższym podjęliśmy męskš decyzję żeby jechać tam gdzie będzie trochę cieplej - plażowanie w kurtkach w Mielnie straciło na atrakcyjności. Tym sposobem Rafał, Arniec, Jarosław i ja zapakowaliśmy się w wygodnš TOYOTĘ AVENSIS zrobiliśmy wielkie zakupy (łšcznie z namiotami, karimatami i jedzeniem) i ruszyliśmy na południe. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w Puszczykowie, aby na ostatniš chwilę wykupić obowišzkowš zielonš kartę.
Rafał dzielnie prowadził furę rodziców, którzy w tym czasie wypoczywali też nad Adriatykiem, ale po stronie włoskiej. Właściwie cały czas padało, ale humory nam dopisywały, bo porwaliśmy się bez wielkiego przygotowania na dosyć dalekš wyprawę. Granicę z Czechami przekroczyliśmy w Boboszowie. Kupiliśmy trochę koron i szylingów (autostrady w Czechach i winietki w Austrii). Krętš jak rzadko drogš, aż do skręcenia żołšdka, jechaliśmy w kierunku Brna. Pogoda się nie zmieniała, a na postojach w czasie zajadywania się smacznymi bułkami z szynkš i żółtym serem (zagryzanymi pomidorami) marzliśmy.
W Austrii nie było już wyboru i trzeba było się ubrać w cieplejsze rzeczy. Miny nam trochę rzedły. Po tylu godzinach jazdy nie byliśmy w stanie uciec przed tym niżem, który wygonił nas z Polski. Jazda przez Austrię sama przyjemność. Szerokie, kilkupasmowe autostrady, widoki gór. Przez Słowenię też dobrze się jechało, ale co jakiś czas zatrzymywaliśmy się przy bramkach, gdzie kasowano nas za przejazd (marki albo SIT-y - słowackie tolary) Przy okazji warto wspomnieć, że niby taka Słowenia, a gdzie nam do nich z naszymi dziurami w asfalcie. Droga wiodła wśród malowniczych niewysokich gór. Wreszcie pojawiło się słońce. Pierwszym
...
Zobacz zdjęcia:
Chorwacja
Chorwacja - wybierz obszar, który cię interesuje:















































