Antica - rejs dookoła Świata.
Rejs rozpoczął się latem 1991 r., trwał 6 lat i jeden miesiąc. W trakcie rejsu załoga odwiedziła 36 krajów i przebyła 60 840 mil morskich.
Z Guadalcanal do Darwin - Misja w Marienbergu

Antica2005-05-07 11:42:21
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Hagen, Denglag - odwiedzając polskie misje. Ukoronowaniem tej pieszej wyprawy jest wejście na Mt. Wilhelm liczącej sobie 4509 m. i będącej najwyższym szczytem na PNG. W tym samym czasie przeprowadzamy z Mariuszem Anticę z Madang do Lae, tam też mamy się spotkać z naszymi kolegami. Cumujemy w miejscowym Yacht Clubie i czekamy. Następnego dnia po południu jakieś nieśmiałe pukanie w burtę i widzę naszą załogę stojącą na pomoście, wyglądają na zażenowanych. Pytam co się stało, Andrzej mówi "dawaj wiadra, miski, proszek do prania, przybory do kąpieli i środek przeciw insektom. Mamy pełno pcheł na sobie". Robią totalne oczyszczenie a później opowiadają o wyprawie. Są zafascynowani tym co widzieli. Prymityw sięgający stu lat wstecz i mnóstwo dziwności.
Z Lae ruszamy na wyspę Trobriand. Nieduży archipelag wysp na wschód od głównej wyspy, znany Polakom z działalności na nich prof. Bronisława Malinowskiego, znanego etnografa. Po przybyciu kotwiczymy przy wyspie Kiriwina, gdzie mamy listy polecające do naczelnika wyspy. Spędzamy tutaj cały dzień a na noc stajemy przy innej wysepce w zacisznej zatoczce. Na drugi dzień rano mamy wizyty krajowców, zgłaszają się po lekarstwa i opatrunki. W tym czasie Mariusz z Andrzejem płyną do wioski. Wracają po godzinie bardzo zdenerwowani. Przywożą dwa listy od naczelnika z żądaniem zapłaty 50 kina za postój jachtu przez noc na jego wodach i 50 kina za samodzielne wejście załogi do jego wioski. Listy wręczone zostały przy pełnej świcie młodych wojowników - takich spraw nie można lekceważyć. Mariusz z wielkim tupetem zażądał momentalnie od naczelnika 200 kina zapłaty za to, że jego ludzie weszli na teren naszego jachtu i za to, że kapitan, tzn. ja opatruje ludzi. Wprowadził ich wszystkich w niezwykłe osłupienie, nikt nigdy nie odważył się na takie rzeczy w stosunku do władzy. Zaskoczenie pozwoliło im wycofać się do dinghy i wrócić na jacht. Wyspiarzom przebywającym na jachcie trzeba było wyjaśnić co zaszło i poprosić o opuszczenie pokładu, co zrobili bez najmniejszego szemrania, a my podnieśliśmy kotwicę i w drogę. Na pamiątkę zostały nam list napisany bardzo patetycznym językiem "My naczelnik występujący w imieniu mojego dobrego narodu, itd."
Jerzy Wąsowicz
www.antica.gdansk.pl
Zobacz zdjęcia:
Papua Nowa Gwinea
,
Australia
Papua Nowa Gwinea - wybierz obszar, który cię interesuje:











































