Antica - rejs dookoła Świata.
Rejs rozpoczął się latem 1991 r., trwał 6 lat i jeden miesiąc. W trakcie rejsu załoga odwiedziła 36 krajów i przebyła 60 840 mil morskich.
Zagłada miasta Rabaul - Archipelag Wysp Bismarcka

Antica2005-05-07 11:25:06
Wyświetlono razy (ostatnio: )
i hieny; wynoszą wszystko co przedstawia jakąś wartość. Nocą miasto jest ich, znaleźć się tam o tej porze to pewna śmierć.
Na drugi dzień rano ojciec Vincent przyjechał po nas swoim terenowym jeepem i ponownie wybieramy się do Rabaul. Na rogatkach zostajemy zatrzymani przez patrol wojska, chwila wyjaśnień i wjeżdżamy do miasta. Teraz dopiero mamy pełny obraz tego, co się stało w głębi lądu. Na lotnisku stoją zasypane samoloty i helikoptery, które już nigdy nie odlecą. Widzimy zniszczone stacje pomp, elektrownie, szkoły i kościoły, wszystko martwe - i tylko ten straszny, wszechobecny pył. I jeszcze jedno: Rabaul od strony wschodniej i północnej otoczony jest wzgórzami, na których przed wybuchem wulkanów rosły plantacje orzechów kokosowych. W wyniku wysokich temperatur orzechy spadły na ziemię w gorący popiół i znakomicie przetrwały. Bardzo intensywne tropikalne deszcze, które nastąpiły w kilka dni po wybuchu, spłukały popiół ze wzgórz do miasta, wraz z setkami tysięcy orzechów kokosowych, które już w żyznej glebie zaczęty puszczać pędy. Jeśli człowiek nie postanowi inaczej, to za kilka lat na miejscu jednego z najpiękniejszych miast na Pacyfiku będzie już tylko dżungla.
W drodze powrotnej zwiedzamy jeszcze misję i szkołę ojca Vincenta. Jest ładnie położona w górach, z widokiem na sąsiednie wzniesienia i tropikalną dżunglę w dolinie. Obecnie jest dosłownie zapchana uciekinierami, którzy zajmują wszystkie budynki i place. Oglądamy jeszcze film o wybuchu wulkanów, jemy skromny posiłek i wracamy do Kokopo. W porcie żegnamy się z naszymi sympatycznymi misjonarzami. Jest piątkowy wieczór, nie wychodzimy więc w morze; siedzimy na pokładzie i rozmawiamy o tym, co widzieliśmy. Już w sobotę, 20 minut po północy, podnosimy kotwicę i wychodzimy z Kokopo. Jeszcze raz, głęboką nocą przechodzimy w pobliżu Tavurvura: wulkan nie grzmi, ale świeci bardzo mocno, jakby akcentując, że to on pozostał na placu boju.
Jerzy Wąsowicz
www.antica.gdansk.pl
Zobacz zdjęcia:
Papua Nowa Gwinea
,
Australia
Papua Nowa Gwinea - wybierz obszar, który cię interesuje:










































