Znowu nerwowa noc. Cały czas emocje. Zdšżyłem wszystko rano zrobić, zjeźć, posprzštać, spakować się. Jeszcze na chwilę wpadł Adam. Wzišłem na dworzec taksówkę. Po chwili był pan Kazimierz. Podróż do Warszawy 3 godzinki, ale było trochę zbyt goršco w przedziałach. Szybka przesiadka na lotnisko. Tam było sporo czasu.
Egipt cz. II

Arek12005-05-03 22:09:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
3 grudnia
Rano po przebudzeniu statek już płynšł. Prawdziwa atrakcja. Wychodzisz z kajuty i oglšdasz życie ludzi na brzegach rzeki, malownicze palmy, widoki gór. Jedzenie na statku mi bardzo smakowało, choć swojš drogš starałem się pilnować i każdy posiłek odkażać Smirnoffem. Dopłynęliśmy do Edfu. Statek zacumował. Cały skład nie poszedł zwiedzać, bo niektórzy cierpieli już bardzo z powodu ilości alkoholu w organizmach. Tymczasem ja wśród innych żšdnych wrażeń znalazłem się przed piękną starożytną egipską świštynią z ogromną bramę (pylonem), dziedzińcem i świštyniš właściwš. Całe ściany pokryte wizerunkami egipskich bóstw i mnóstwem hieroglifów. Żywa historia. Zrobiliśmy sobie zdjęcie pod ptasim wizerunkiem Horusa. Po zwiedzeniu świątynia była kolejna atrakcja - bazar. Chciałem sobie kupić galabiję. Wszyscy rzucili się w wir zakupów. Wieczorem miała odbyć się impreza w tradycyjnych strojach egipskich.
Udało mi się kupić. Zapłaciłem chyba 30 funtów, co było niższš cenš, od tej którš wytargował mi Amir. Była to nie tylko galabija, ale i jakaś szmata na głowę, której do teraz nie umiem dobrze zawišzać (ponoć mogę czuć się usprawiedliwiony, bo jest za krótka). Po powrocie na statek (ciężko było ludzi wpędzić do autokaru tak się zaangażowali w targowanie) przebraliśmy się w stroje kšpielowe i zaczęliśmy beztroskie wylegiwanie się na górnym pokładzie. Wprawdzie woda w basenie była lodowata, ale powietrze było na tyle goršce, że wysychało się w moment. Tam dotarła do mnie wiadomość, że chłopaki poradzili sobie w kolejnym meczu piłkarskiej ligi halowej. SMS-ów sporo wysyłałem. Wszak nie tak często można pochwalić się pobytem w Egipcie. Nil płynšł spokojnie. Nie wydawał mi się bardzo brudny, choć inni widzieli ponoć płynšcego zdechłego osła. Za to brzegi były piękne i co chwilę na ich tle robione były zdjęcia.
...
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:











































