Znowu nerwowa noc. Cały czas emocje. Zdšżyłem wszystko rano zrobić, zje�ć, posprzštać, spakować się. Jeszcze na chwilę wpadł Adam. Wzišłem na dworzec taksówkę. Po chwili był pan Kazimierz. Podróż do Warszawy 3 godzinki, ale było trochę zbyt goršco w przedziałach. Szybka przesiadka na lotnisko. Tam było sporo czasu.
Egipt cz. I

Arek12005-05-03 22:05:16
Wyświetlono razy (ostatnio: )
że tu gdzie stoimy sš najpiękniejsze rafy koralowe - nikomu już się nie chciało wskakiwać do wody. Po powrocie do hotelu mieliśmy jeszcze trochę czasu żeby przygotować się do wyjazdu do Kairu. Pospacerowaliśmy po terenie hotelu.
Podróż do Kairu była długa i męczšca. Szybko przekonaliśmy się co do kultury jazdy miejscowych. Pędzš jak wariaci, tršbiš na siebie. W pewnym momencie kierowca wkładajšc kasetę do odtwarzacza video trochę się zagapił i prawym kołem jechaliśmy już sobie po poboczu. Na szczęście trzęsšcy się autokar przypomniał mu że lepiej jeździć po drodze. Byliśmy oczywiście konwojowani przez policjantów przypominajšcych z wyglšdu bandy terrorystów. Siedzieli na pace starej terenowej Toyoty pokrytej brezentem i pędzili raz przed raz za nami. W Egipcie autokary turystyczne zbierajš się na konkretnš godzinę na konwój. Jak się spóźnisz to koniec. Musisz zostać tam gdzie jesteś. Generalnie jednak można się trochę spóśnić bo z punktualnością nie przesadzają. Odebrałem po drodze pierwszy telefon z Polski. Wujaszek odebrawszy mojego SMSa chciał koniecznie sprawdzić czy się do mnie dodzwoni. Miła była ta krótka pogawędka, ale rachunek w Polsce był już mniej przyjemny.
Dojechaliśmy do Kairu. Koło 23-24 wieczorem miasto cały czas tętniło życiem. Ogromne ilości samochodów pchajšce się byle szybciej do przodu. Wprawdzie pasów nie ma, ale świateł też zbyt wiele nie a ulice sš szerokie także ruch był dosyć płynny. Co za koloryt! Nasz hotel mieścił się w dzielnicy Kairu - Giza. Brzmi znajomo prawda? Hotel nazywał się Pyramid i miał niby 4*, ale tak naprawdę nie był za ciekawy choć jedzenie całkiem smaczne. Ci z nas którzy mieli okna nie od ulicy mogli po raz pierwszy zobaczyć piramidy (w nocy podświetlone). Po kolacji wreszcie sen.
1 grudnia
Tym razem trochę pospałem, bo około 6 godzin. Po śniadaniu pędziliśmy
...
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:











































