Most Przyjazni, kilka pieczatek, podmiejski autobus i ladujemy w Vientian, stolicy Laosu. Natychmiast udziela nam sie atmosfera sennosci i spokoju. Zapominamy na chwile o Azji halasliwej, pedzacej za wlasnym ogonem, natarczywej.
Laos
Marzena i Wojtek12005-04-30 23:36:30
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Bomby sa wszedzie. Niemal kazdy dom stoi na luskach, swinie jedza z pordzewialych “korytek”, krowy maja na szyjach dzwonki z lusek malych pociskow. Kwiatki rosna, pranie sie suszy, linki ciagna sie od jednej bomby do drugiej.
Podazamy za odglosem mlota i kowadla. W malej bambusowej chatce pracuje kowal. Pozwala wejsc i zrobic kilka zdjec. Wlasnie wykuwa siekierki, z “dobrej” stali.
Niewiarygodne ile tego spadlo z nieba. I na co spadlo? Na malenkie bambusowe chaty. Na garstke przerazonych ludzi, ktorym tym razem dzungla odmowila schronienia. Spadalo na dzieci, bosonogich wiesniakow, zwierzeta, pola, na dzungle. Dwa miliony ton bomb! 600 tysiecy nalotow to chyba wiecej niz liczba ludzi, ktora w tym czasie zamieszkiwala te nieszczesne tereny. Przychodzi na mysl zawodowy bokser który postanowil rozprawic sie z przedszkolakiem, choc takie porownanie na pewno nie oddaje niedorzecznosci tej sytuacji.
W autobusie do Luang Prabang poznajemy Amerykanina. Zali sie ze Laotanczycy nienawidza jego rodakow. My tego nie zauwazylismy, ale jesli tak jest w rzeczywistosci, to trudno sie dziwic. Latwiej byloby zapomniec te wojne, gdyby zwyczajnie skonczyla sie 30 lat temu. Ale ona przypomina wciaz o sobie, tymi dziesiatkami wypadkow, w ktorych dzieci w najlepszym razie traca jedynie rece lub wzrok, tymi tysiacami bomb, tym wiecznym zagrozeniem, niemoznoscia bezpiecznego wejscia do dzungli, ktora przeciez powinna karmic i chronic.
I jeszcze jedna przygnebiajaca wizyta zanim opuscimy “niewypalowa kraine”. Ja nie dam rady, nie jade. Wojtkowi wydaje sie, ze jest silny.
Byl kowalem i oczywiscie wrzucil bombe do pieca. Zostala mu jedna noga i dwa kikuty zamiast rak. Jest mlody, w naszym wieku. Zaklada mundur, pokazuje dom. Wojtek wraca ze zdjeciami, z epilogiem tej historii, ale wraca zmiazdzony.
Luang Prabang jest ladnym miasteczkiem nad Mekongiem. To stara stolica Laosu, pelna buddyjskich swiatyn i gustownych
...
Zobacz zdjęcia:
Laos
Laos - wybierz obszar, który cię interesuje:











































Sylwester, 2008-11-10 11:07:51