• Relacji z podrózy: 17768
  • Zdjęć: 126014
  • Podróżników: 59577
  • Porad: 18827
  • Postów: 215210
  • Tematów: 91653

Relacja z Serengeti & NgoroNgoro Safari. Tanzania'2008, cz.1(2)

RobJurczak Wyświetlono: razy 2012-08-19 00:37:17
  Ocena:4.13 (566 głosów)


Jego niezwykłe 'tak to jest' brzmi nam w uszach przez kolejne dni wędrówki, a i obecnie już w Polsce, jest niejako zaklęciem dnia codziennego. Taka właśnie na wpół dzika jest Afryka...
© Tekst Robert Jurczak
© Zdjęcia: Adam Lipka, Jacek Gowik, Krzysztof Pierożak, Robert Jurczak


Dzień 1-2
1-2.07.2008 Kraków -> Warszawa -> Amsterdam -> Nairobi (Kenia) -> Arusha (Tanzania)

Pilot pewnie ląduje na płycie lotniska Jomo Kenyatta Int'l Arpt. Nie czujemy powiewu pustynnego wiatru. Jest godzina siódma rano czasu lokalnego w Nairobi, stolicy Kenii. Mamy czas na poranną kawę w towarzystwie ostatnich pasażerów naszego rejsu. Po chwili już tylko nam, przypominającym barwę śniegu leżącego gdzieś na alpejskich szczytach w odległej Europie, dane jest pozostać w holu terminala. Cierpliwie czekamy na shuttle bus, który zawiezie nas do dzisiejszego celu, podnóża dachu Afryki. Po godzinie oczekiwania klakson Toyoty oznajmia czas wyruszenia w kilkugodzinną podróż. Do miejsca, gdzie granice ludzkiej ciekawości mieszają się z krajobrazem afrykańskiej akacji, dzikości i tajemnic czarnego lądu.
- Arusza! Ktoś donośnie zawołał, wytracąjąc nas z sennego letargu.
Minęło sześć godzin jazdy pomiędzy dwiema krainami, innymi w państwowości, choć geograficznie identycznymi. Wyruszyliśmy z Kenii, spędziliśmy dwie godziny na przejściu granicznym Namanga, w miejscu przypominającym bardziej wspomnienie przeszłości, niż próg republiki wkraczającej w XXI wiek. Na zawsze utkwi mi w pamięci tłok w poczekalni, poznanie Hindusa wałęsającego się po zabudowaniach przejścia granicznego w poszukiwaniu zagubionych turystów, by zaproponować im- bynajmniej nie za darmo - wspólny plan wejścia na dach Afryki. Wyruszyliśmy dalej do Tanzanii zaraz po tym, gdy za pięćdziesiąt dolarów amerykańskich otrzymaliśmy wizy, wpisane odręcznie w lekko przykurzone już rdzawym pyłem, nasze paszporty.
Kolejne bezdroża, mijane masajskie wioski i miasteczka przypominały mi osady Romów z czasów swojej świetności. Krótki postój pozwolił zasmakować lokalnych bananów w niespotykanej w Polsce barwie soczystej pomarańczy. I choć miejscowi dają się poznać, jako ludzie niezwykle otwarci na świat i obcych, to pazur pokazują, gdy ktoś zechce wykonać im zdjęcie bez wyraźnego przyzwolenia.
- Arusha nas nie wzrusza! Senny głos Macieja porusza moją wyobraźnię.
Arusha, to miejscowość leżąca na wysokości 1387m.n.p.m. i jest jedną z baz wypadowych zarówno na tanzańskie safari jak i trekking na Kilimandżaro. Dla nas będzie to pierwsze miejsce pobytu i lokum noclegowe w Tanzanii.
W hotelowej recepcji umiejscowionej tuż obok kuchni wyczuwalny jest zapach, który pobudza nasze zmysły. Daje sygnał do spotkania w niewielkiej jadalni, gdzie kelner i kucharz w jednej osobie serwuje jarzynową zupę. Jemy z apetytem, a zanim na dobre uchwyciliśmy smak tej zupy, kuchenny kapitan raczy nas pieczenią z ziemniaczanym puree.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • kOzvtCSSAoSz / 2013-06-22
    mcOx3s , [url=http://gqpldoeofrue.com/]gqpldoeofrue[/url], [link=http://gljehtnyodol.com/]gljehtnyodol[/link], http://fjiaemyrsfob.com/
  • DyiETRJKDd / 2013-06-19
    Witam , Moja sprawa wgaylda tak. Rozadwioaddlem zie z byla żoną 2 lata temu ze wzgledu na to że mnie zdraaddzila . Wszystko zostalo udoadkuadmenadtoadwane ze to z jej winny . Mamy 3 letadnia coreczke. Sad przyadznał mi opieke co 2 tygoaddnie. Była żona mieszadkała nieadcale 30 km od mojego miejadsca zamieszadkaadnia ze swoim faceadtem i cf3rka. Nieadstety ich zwiaadzek sie rozadpadl a ona wroadcila do matki 500 km dalej co wiaze sie z koszadtami. Na dziecko przyadsaaddzone mam 350 złoty. Jezaddze w daladszym ciagu do corki co 2 tygoaddnie i speaddzamy czas u mojej mamy ktora mieszka wioadske dalej. Teraz byla zona straadszy mnie ze podadnieadsie aliadmenty . Czy moze to zroadbic i czy zostana jej przyadsaaddzone ?? Skoro zaraadbiam 1200 złoty mieszadkam z narzeadczona i mamy w droaddze dziecko ? Była zona nie praadcuje ale mieszka z matka i babadcia ktore mogly by sie zajac mala twieraddzi ze musi wychoadwyadwac dziecko a jest w pelni zdrowa zeby praadcoadwac . Proadsze oa0rade.

REKLAMA


TanzaniaWybierz obszar który Cię interesuje

TanzaniaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju