• Relacji z podrózy: 17569
  • Zdjęć: 123183
  • Podróżników: 33930
  • Porad: 18825
  • Postów: 131050
  • Tematów: 12213

W górach Laosu.

henq Wyświetlono: razy 2012-04-09 09:47:32
  Ocena:1.96 (171 głosów)


Relacja z wyprawy trampingowej do Tajlandii i Laosu - styczeń, luty 2012.
Laos I
Pobudka o 6-tej, a o 7-mej już wyjazd do Chiang Khong, gdzie przekroczymy granicę z Laosem. Po 2 godzinach jesteśmy na miejscu. Długimi i wąskimi łódkami przeprawiamy się przez Mekong do Houay Xai. Po drugiej stronie, na przejściu granicznym, wykupujemy wizy laotańskie (30 USD wiza + 1 USD za czynności administracyjne). Trwa to co najmniej z godzinę, gdyż stoi się w jednej kolejce - żeby oddać paszport, a potem w drugiej - do wniesienia opłaty i odebrania paszportu z wklejoną wizą.
Potem idziemy coś zjeść. Nareszcie mamy coś z pieczywem. Biorę 2 duże świeżutkie bułki paryskie z sałatą i szynką, a do tego kawę z mlekiem(lao). Płacimy jeszcze bahtami tajskimi, bo tutej-szych pieniędzy jeszcze nie mamy. Wymienimy dolary na tutejsze kipy gdzieś w głębi kraju, bo przy granicy jest gorszy kurs. W tym czasie Marek załatwia jakiś busik, klimatyzowany oczywiście, który powiezie nas do Luang Namhta. Zajmuje to ze 3 godziny, bo to spory, koło 180 km, kawałek drogi. Po drodze psuje się nam busik, ale kierowca sam daje radę z awarią. Trasa kręta, górska, ale o dobrej nawierzchni, gdyż tą trasa odbywa się ruch z Chin do Tajlandii. W Luang Namhta jesteśmy o 3-ciej po południu.
Od razu kwaterujemy się w pokojach. Nasz jest najwyżej, bo chyba na 3-cim piętrze. Za to widok mamy bardzo ładny na okoliczne, niewysokie góry. Jest niedziela, kantory nieczynne, ale udaje się nam wymienić walutę u dziewczyny z hotelu (1USD=8000 kipów). Zaraz wydałem 10000 kipów na orzech kokosowy, żeby wreszcie sprawdzić ten rarytas. Orzech ma w jednym miejscu częściowo odłupaną skorupę i za pomocą słomki plastykowej można z wnętrz wypić sok. Taka słodkawa woda. Potem idę do kuchni i proszę o rozłupanie pozostałej skorupy. Wyjadam jeszcze łyżką białe wnętrze kokosa.
Luang Namtha jest stolicą prowincji, ale to nieduże parterowe miasteczko. Nasz hotel należy do tych wyższych budynków. Jest jedna długa ulica i do niej prostopadłe krótkie. W jednym zaułku trafiam na kończące się wesele. Ludzie świętują, ale i też pracują nie zważając na niedzielę.
Laos II
Dzień zaczynamy o 7-ej rano. Ładujemy się na furgonetkę, która tym razem nie ma dachu. Na platformie są ustawione ratanowe krzesła dla 8 osób. Bierzemy zapas wody - po jednej butelce 1,5 litra na osobę dziennie. Będzie to 2-dniowy trekking z noclegiem w jednej wsi.
Zatrzymujemy się przy pracującej cegielni, a stąd przez pola ryżowe kierujemy się w stronę gór. Na polach jest jeszcze ściernisko, ryż jeszcze nie posadzony - jest przecież zima.
Wąską ścieżką wspinamy się coraz wyżej. Gęsta dżungla, żadnych widoków. Nasz przewodnik Kong pokazuje różne rośliny(drugi - Khong idzie na końcu grupy), wykopuje korzenie i opowiada o nich. Jadalnych próbujemy.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • xFVw93GQ / 2013-09-07
    I was seloiusry at DefCon 5 until I saw this post. http://onapqo.com [url=http://lgmuahrd.com]lgmuahrd[/url] [link=http://geghfcbld.com]geghfcbld[/link]
  • dcWOpBlD9 / 2013-08-31
    dobrze pokaze wam jak skczone to co maluje akurat dla meza na walentynki nie jest to niby arcydzielo ale jest wporzadku taki maly widoczek na pole jak wyjdzie to wam pokaze dobrze??
  • KKpQ2jzd6 / 2013-08-29
    Po przeczytaniu peenwgo wpisu trotuar kojarzy mi się z Twoją osobą...Niżej upaść już nie można było...Wiesz, jaki wpis mam na myśli.Sama się go wstydzisz, bo go już usunęłaś ze swojego zbioru... http://hdrhvryj.com [url=http://djqsng.com]djqsng[/url] [link=http://ajazax.com]ajazax[/link]
  • Mqy4OxfbNcS / 2013-08-29
    Czyli u carcajou, skoro wstępnie umf3wione albo u PFS. Może jezzsce ktos sie zgłosi. Dobrze, że jest wybf3r, bo chyba najlepiej tam, gdzie będzie można przewieźć bezpośrednio po akcji - bo chyba warto, żeby pojechały od razu - potem niebawem posadzić i do tego dokumentacja fotograficzna.Pozdrawiam!
  • ZsLB6pkKCgkD / 2013-08-28
    Witam,mam podobna sytuadacje jak pani wczeadsniej, rozadwioaddlem sie z zona posiaaddamy dwjoke dzieci z czego opieka nad nimi zostala przyadznana mnie , matka ma ustaadlone konadtakty z coradkami w kazda sobote mieadsiaca w Osrod.Interwencji Kryadzyadsoadwej gdzy nie moze zabieadrac ich do swoadjego miejadsca zamieszadkaadnia ze wzgledu na bezadpieadczen. dzieci oraz moze dzwoadnic w nieaddziele, ponieaddzialki, srody i czwartki od 18 do 19. Z czego jesli przyadjezaddza na spoadtkaadnia z dzieci raz w mieadsiacu to jest dobrze a i kont. tel.sa spoadraaddyczne , ostatni mieadsiac temu.?.Sprawa dotyadczy tego, iz jesli juz jej sie zachce przyadjeadchac na spoadtkaadnie to nie zainadteadreadsuje sie tym czy juz mam z dziecmi zaplaadnoadwany czas tylko oczeadkuje ze sie dostoadsuadjemy, to samo dotyadczy kont.tel. straadszac nas , ze poda nas do sadu o utrudadniaadnie konadtakadtow z dziecmi?Ja rozuadmiem ze ma mozliadwosc w tym okreadsloadnym czaadsie na konadtakt z dziecmi ale ja tez nie moge ciaadgle kazac im sieaddziec w domu bo moze mamie sie przyadpoadmni o tel czy wizycie?czy w takim przyadpadku moge zloadzyc wnioadsek o zmniejadszeadnie tych konadtakadtow matce skoro sie z nich nie wywiazuje.?ciagle twieraddzac ze to tylko my musimy sie dostoadsoadwyadwac do wyroku a ona moze korzyadstac z tego jak sie jej podoba, dodam ze matka cierpi na schiadzoadfreadnie, powiem ze to baraddzo zabuadrza nasze zycie codzienne?Prosze baraddzo o porade i pozdrawiam.

REKLAMA


TajlandiaWybierz obszar który Cię interesuje

TajlandiaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju