• Relacji z podrózy:
  • Zdjęć: 122723
  • Podróżników: 28209
  • Porad:
  • Postów: 112017
  • Tematów: 10250

Moje wakacje z językiem hiszpańskim w Andaluzji.

sylvial4 Wyświetlono: razy 2010-09-03 13:45:20
  Ocena:1.69 (49 głosów)


W sierpniu tego roku miałam przyjemność podróżować po Andaluzji. Swój pobyt rozpoczęłam od dwu-tygodniowego intensywnego kursu języka hiszpańskiego w szkole Montalban, następnie wybrałam się na tygodniowy trekking górski po Sierra Nevada. Po powrocie w szkole spędziłam jeszcze 2 tygodnie korzystając z atrakcji kulturowych jakie oferuje Granada. Moim celem był przede wszystkim trekking, ale chciałam również poprzez kurs języka móc porozumiewać się z mieszkańcami i przez to lepiej poznać hiszpańską codzienność. <br /><br />Kiedy odnalazłam w Internecie stronę szkoły języka hiszpańskiego Montalban w Granadzie, ich oferta od razu wydała mi się inna od wszystkich i rzeczywiście pobyt na kursie okazał się niezapomnianym doświadczeniem. Okres, który tam spędziłam nie był tylko i wyłącznie nauką języka, był zagłębieniem się w hiszpańską codzienność i pozwolił mi doświadczyć prawdziwego smaku Andaluzji. Region południowej Hiszpanii wybrałam ze względu na jego muzułmańską przeszłość, która zawsze mnie interesowała i piękno otaczającej przyrody. Planując tą podróż Granada zawsze stanowiła dla mnie bazę wypadową w góry, jak i od Granady chciałam zacząć moją podróż po dziejach ostatniego bastionu muzułmańskiego królestwa na Półwyspie Iberyjskim.
Opis mojej podróży po Andaluzji rozpocznę od kursu języka hiszpańskiego w szkole Montalban w Granadzie.
Mając już plan trekkingu po górach Sierra Nevada wiedziałam, że najlepszą bazą wypadową, która przy okazji pozwoli mi na zgłębienie moich zainteresowań na temat świata arabskiego, będzie Granada. Miasto to zostało założone w 711 r. przez Arabów. W latach 1238- 1492 było stolicą emiratu Granady i swój rozkwit przeżyło po zawarciu przymierza z Kastylią. Schronienie znaleźli tutaj islamscy wygnańcy z Kordoby i Sewilli, po zajęciu przez chrześcijan zachodniej Andaluzji Granada stała się największym i najbogatszym miastem Półwyspu Iberyjskiego. 2 stycznie 1492 r. została przejęta przez Kastylię jako ostatni punkt oporu muzułmanów. Dzięki kilkusetletniej obecności islamu tutejsza architektura, kuchnia i obyczaje do dziś zachowały multikulturowy, orientalny charakter. Zabytkowa twierdza Alhambra jest wyrazem kunsztu arabskiej sztuki, a ogrody Genaralife zaprojektowane były na wzór koranistycznej wizji raju. Miejscem niezwykłym jest mauretańska dzielnica Albaicin, która przenosi nas w świat marokańskich kramów, zapachu herbat i przypraw. Muzułmanie mieszkający tutaj do dziś piastują tradycje pochodzące z północnej Afryki i podkreślają swoją odmienność kulturową.
Aby poznać prawdziwy smak Andaluzji uważam, że umiejętnością niezwykle przydatną jest znajomość języka hiszpańskiego, więc swoją podróż kulturową rozpoczęłam od intensywnego kursu w szkole dla obcokrajowców. Mając już opanowane podstawy rozpoczęłam kurs na poziomie A2, choć do wyboru miałam wiele kombinacji kursów łączonych z zajęciami kulturowymi, postanowiłam wybrać kurs intensywny i skupić się na nauce języka. Metody nauczania w szkole Montalban są bardzo zróżnicowane. Wykwalifikowani i doświadczeni lektorzy skupiają się głównie na kształceniu praktycznych umiejętności językowych, płynnego porozumiewania się w języku mówionym, więc na zajęciach prowadzi się konwersacje na bardzo zróżnicowane tematy kulturowe, ale również wiele czasu poświęca się na ćwiczenia gramatyczne. Każda grupa uwzględnia indywidualne potrzeby studentów. Na zajęciach korzysta się z wielu materiałów audiowizualnych, ogląda filmy hiszpańskich reżyserów, słucha hiszpańskich piosenek. Kadra Montalban jest niezwykle pomocna, ludzi którzy tam pracują cechuje pasja zawodowa i pogoda ducha. W szkole panuje iście rodzinna atmosfera, kursanci z różnych grup wiekowych, przyjeżdżają z całego świata i to mobilizuje do porozumiewania się między sobą w języku hiszpańskim. Wakacyjny nastrój udzielał się każdemu. Mimo wysokiego poziomu zajęć i naprawdę obszernych prac domowych, zawsze pod wieczór kultywując hiszpańską tradycję i obyczajowość miałam w zwyczaju wychodzić na Tapas z ludźmi poznanymi w trakcie zajęć.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Bywalczyni / 2010-09-24
    Czy to jakaś reklama szkoły językowej?
HiszpaniaWybierz obszar który Cię interesuje

HiszpaniaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju