Rumunia 2010
tajar Wyświetlono: razy 2010-08-11 16:06:18![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:1.57 (151 głosów) |
Relacja z wyprawy do Rumuni
Rumunia 2010
Pomysł na wakacje w Rumuni zrodził się na imprezce, więc od początku wydawał się być pomyłką. Ale trzy miesiące przed planowanym wyjazdem ( 25.062010 ) zaczęły się fachowe przygotowania. Ustalanie trasy, miejsca które chcemy zobaczyć – rozbieżności były duże! Rumunia ma wiele fantastycznych miejsc! Obowiązkowa lektura to Stasiuk i jego „Jadąc do Babadag”
Udało się wszystko spiąć i 25.06 wieczorem wyruszyliśmy. Moją 5-osobową rodzinę zapakowałem do Clio!!!! Naprawdę był to wyczyn!!! Namiot, śpiwory, materace, prowiant na 14dni – naprawdę to wszystko weszło do środka
Punkt zborny to Bochnia, potem już w małej kolumnie ruszyliśmy na tak oczekiwane spotkanie z Rumunią. Komunikację w kolumnie mieliśmy poprzez CB-radia – polecam!!!! Bardzo szybka wymiana zdań, usprawnia i daje komfort jazdy w kilka aut.
Słowację i Węgry przeskoczyliśmy nocą bez żadnych problemów i płacenia winiet ( szczególnie Słowacja, na Węgrzech płaci się tylko na autostradach ). Rano przekroczyliśmy granicę w okolicach Satu – Mare. W Rumuni obowiązuje opłata za jazdę po drogach (my wykupiliśmy na miesiąc – 7 euro)
Z Satu-Mare obraliśmy kierunek na Sapantę. Wesoły Cmentarz to miejsce, które warto zobaczyć………..
Nie chcę, aby moja relacja z podróży tylko i wyłącznie wyliczała kolejne zabytki, miejsca. Oczywiście wymienię je ale zainteresowanych odsyłam do wiedzy źródłowej. Spróbuję w miarę moich możliwości opisać Rumunię…….
No to jeszcze raz…. Sapanta, tu postanowiliśmy zrobić bazę wypadową. Pierwsze w Rumuni poszukiwania miejsca na nocleg przysporzyły nam trochę kłopotów. Padał deszcz i rozbijanie namiotów odrzuciliśmy. Niestety angielski jest jeszcze w powijakach i dogadanie się sprawia trochę kłopotów. Trafiliśmy w końcu na pensjonat, który prowadziła rodzina, której korzenie były ukraińskie i po rosyjsku dobiliśmy cenę. Zamykając wątek cen za nocleg to można przyjąć 20lei za osobę ( nie szukaliśmy wypasionych hoteli ). Maramuresz ( właśnie w tym regionie leży Sapanta ) to przeurocza kraina, każdy znajdzie coś dla siebie. Góry, Dolina Izy, malownicze cerkwie, monastyry. Mnóstwo z tych cerkwi jest zapisanych w rejestrze zabytków UNESCO.
Dla mnie to rejon nie tylko Rumuni ale i Europy w którym czas zwolnił i nie goni tak zajadle!!!! Krowy spacerujące po ulicach, konie pasące się samopas, ludzie wysiadują przed swoimi domami i leniwie obserwują życie. Wszystko toczy się w zwolnionym tempie. Pokoleniowość tego zjawiska była dla mnie największym zdziwieniem . Na tych ławeczkach siedzieli często przedstawiciele całego pokolenia rodziny.
| Oceń relację |
RumuniaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju






































