Gruzja Magiczne Zakaukazie
tramper Wyświetlono: razy 2010-06-21 11:24:13![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:1.78 (65 głosów) |
Podobno kiedy Bóg stwarzał świat narody, kłóciły się zacięcie, który kawałek zająć. Tylko Gruzini znudzeni czekaniem rozłożyli się wygodnie na mateczce ziemi i zaczęli wesoło biesiadować. (http://www.gotramping.pl/).
Podobno kiedy Bóg stwarzał świat narody, kłóciły się zacięcie, który kawałek zająć. Tylko Gruzini znudzeni czekaniem rozłożyli się wygodnie na mateczce ziemi i zaczęli wesoło biesiadować. Pan Bóg zmęczony 6 dnia wieczorem przechodził obok zobaczył świętujących Gruzinów. Tak się rozczulił biesiadującymi, że powiedział: kiedy inni zawzięcie walczyli o najlepszy kawałek ziemi dla siebie wy zachowaliście spokój. Spodobaliście się mi. Został mi jeszcze mały kawałek ziemi, który miałem przeznaczyć dla siebie. Ale oddam go wam (http://www.gotramping.pl/).
I tak oto Gruzini znaleźli się na niewielkim Zakaukaziu pomiędzy Morzem Czarnym i Kaspijskim. Gruzja jest piękna. Większość terytorium zajmują góry, w tym niebotyczny Kaukaz. 2 tygodnie zajmuje nam przekonanie się tym jak piękny to kraj. Podróż zaczynamy od Tbilisi, które leży w sercu geograficznym Gruzji.
Tbilisi
To doskonały punkt wypadowy. Tbilisi zaskakuje porządkiem. Główna ulica Szoty Rustawelego- gruzińskiego wieszcza jest odnowiona, a stoją przy niej eleganckie hotele. Stare miasto w ciągnące się w stronę twierdzy Narikała jest odnawiane. Tbilisi leży na przeciwległych wzgórzach. Środkiem doliny płynie rzeka Mtkwaria. Znajduje się tu mnóstwo zabytków. Tbilisi jest stolicą Gruzji od VI wieku. Obowiązkowe punkty to katedra Sioni pochodząca jeszcze z VI/ VII wieku oraz świątynia Matki Boskiej Metechskiej na wzgórzu po drugiej stronie rzeki. Łatwo ją poznać po ...pomniku króla Wachtanga II obok. Zasłużony dla kraju władzca siedzi dumnie na koniu. Naprzeciw na wzgórzu strzeże stolicy twierdza Narikała, skąd rozciąga się wspaniały widok na dolinę.
Kraina monastyrów
Pożyczamy samochód i jedziemy do Kachetii, wschodniej prowincji. Dawid Gareji na granicy z Azerbejdżanem wita nas podłą drogą szutrową i beztroskim klimatem. Znajduje się tu na odludziu klasztor sprzed kilkunastu wieków. Szybko nazywamy to miejsce Dawid z Gruzji. Tak dla lepszego zapamiętania. Podobno założyli je ojcowie syryjscy u zarania chrześcijaństwa gdzieś w IV V wieku. Na trawiastym wzgórzu stoi klasztor z kamienia i pieczary, w których mieszkali mnisi. Po sowieckiej banicji znowu to wrócili. Nie wiem dlaczego ale Justynie i Marcinowi miejsce się podoba mimo skromności i nieobecności spektakulariów. Wspinamy się na szczyt wzgórza, gdzie znajduje się monastyr Udabno. Cudne miejsce z widokiem na nizinę po azerskiej stronie. Przestrzeń i zieleń wzgórz. Magiczne miejsce ten Dawid. Sighnagi to miasteczko żywcem wycięte z toskańskich wzgórz i przeniesione na zbocza zachodniej Kachetii. Kilkanaście tysięcy mieszkańców i całkowicie odnowione. Podobno pieniądze dał Saakaszwili. Ożynają na tutaj na obiedzie. Za coś co powinno być warte 20 zł płacimy dwa razy tyle.
| Oceń relację |
Komentarze
GruzjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju






























w sierpniu ;-)
I kiedy tam wracacie?? ;-)
Pozdrawiam nowych eksploratorow Gruzji ;-)