• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Malta, zaczarowana wyspa...

Luthien Wyświetlono: razy 2010-03-20 12:55:44
  Ocena:2.53 (117 głosów)


Rozglądam się za kierowcą, który miał nas odebrać z lotniska. Lotnisko malutkie, przytulne. Jedno wyjście – jak miło. Wypatrzyłam kartkę ze zdumiewająco niestarannie zapisanym moim nazwiskiem, w dodatku z błędem. Uśmiechnęłam się. Oho! Będzie ciekawie, pomyślałam. Kierowca jechał na złamanie karku rozklekotanym busem. Malta… dookoła palmy a w oddali małe zgrupowania miasteczek porozrzucanych niczym rodzynki w zielonkawym cieście. Zaświeciło słońce i odetchnęłam. Wreszcie po zimowych ciemnościach w Monachium – słońce i zieleń. Może nie za ciepło ale z całą pewnością na Malcie, w lutym panuje wiosna.
Nasz hotel znajdował się w St. Paul's Bay. Turystyczna zatoka z widokiem na małą wysepkę. Pusto... wieje przenikliwie zimny wiatr, fruwają wszystkie śmieci i pusto... Oczami wyobraźni widziałam tłumy turystów oblegających wszystkie te urocze zatoczki, przesiadujących w barach, pubach, spacerujących promenadą ale odniosłam wrażenie, że w zimie takie miejsca jak St. Paul's Bay to miasta - duchy. Dziwnie jakoś ale i pięknie. Inaczej. Nagle w martwym mieście pojawiło się życie. Pędzi rzężąc niemożebnie żółtawy autobus "ogórek". Ostatni raz takie autobusy widziałam 20 lat temu, w Polsce oczywiście. Poczułam się nagle jakoś swojsko i pokochałam szczerze te małe, rozklekotane, wszędzie jeżdżące autobusiki. Trochę czasu mi zabrało zanim rozszyfrowałam politykę ceny. Kursują dwie linie - tańsza, z biletem za 54 centy i droższa z biletem za 1,16eur. Ceny są takie same niezależnie od tego gdzie się jedzie i nigdy nie wiadomo czy trafiło się właśnie na ten tańszy autobus czy na ten droższy. Tak czy owak to główny transport na Malcie, cudnie tani, uroczy i wszędzie dostępny.
Malta, to bardzo mała wyspa. Można ją praktycznie schodzić na piechotę. Miasteczka oddalone są od siebie przeważnie w granicach do 10km. To wspaniałe miejsce wędrówek, szczególnie zimą (latem po prostu za gorąco), wszędzie delikatne wzgórza, przestrzennie. A pola - szmaragdowe jak w Irlandii. Wszędzie kwiaty i kaktusy. Praktycznie jedna główna droga wzdłuż i jej odnóża. Ruch lewostronny. Znajduje się tam kilka plaż z piaskiem sprowadzonym z Afryki (Malta, to skała wciśnięta w morze) o zachęcających nazwach, np. Golden Bay czy Paradise Bay.
Każde miasteczko to kawał historii, największy chyba w Valecie, obecnej stolicy Malty. Zdumiewająco pięknie wkomponowane w skałę mury obronne przyciągają miliony turystów. Jeden z nielicznych naturalnych portów Europy. Olbrzymi dzwon alarmujący o nadpływającym niebezpieczeństwie. A było tych nadpływających niebezpieczeństw mnóstwo - arabskie, tureckie, francuskie, angielskie... Poprzedzały ich czasy fenicjańskie, rzymskie, normańskie... a wszystko zaczęło się od Sycylii. Ślady tych wszystkich najazdów można spotkać wszędzie w postaci megalitycznych świątyń, architektury, sposobu i rodzaju upraw, systemu obronnego. W przydrożnych barach, pubach...
Jednak w historii Malty najbardziej znamiennie wpisał się tzw. Zakon Rycerzy Maltańskich i stał się wizytówką tej czarodziejskiej wyspy. Na każdym kroku widać pozostałości tych czasów, mury obronne, wieże na klifach, mnóstwo pięknych kościołów, spektakle dla turystów opowiadające historię zakonu.
Wygląda na to, że Malta to wciąż ulubione miejsce anglików. Często zatrzymują się tam na całą zimę. No cóż, czują się poniekąd jak u siebie w domu...
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
MaltaWybierz obszar który Cię interesuje

MaltaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju