• Relacji z podrózy: 17569
  • Zdjęć: 123183
  • Podróżników: 33906
  • Porad: 18825
  • Postów: 131006
  • Tematów: 12208

Tunezja - nie tylko morze

tomnow2720 Wyświetlono: razy 2010-03-19 20:50:21
  Ocena:2.52 (632 głosów)


Krótka wycieczka po Tunezji
Tym razem pojechaliśmy z biurem podróży. Po prostu okazało się, że wykupienie tygodniowego pobytu w hotelu w Sousse było tańsze niż bilet lotniczy z Warszawy do Tunisu. W Sousse spędziliśmy jeden dzień, który poświęciliśmy na przypomnienie sobie tego uroczego miasta i wynajęcie samochodu. Drugiego dnia rano wyruszyliśmy na trzydniową wycieczkę na południe Tunezji. Pierwszym przystankiem był El Dżem - ruiny teatru rzymskiego. Z Sousse do El Dżem prowadzi świetna autostrada. W samym El Dżem, oprócz ruin teatru jest bardzo ciekawe muzeum - odbudowany dom rzymski, gdzie wystawiono bardzo ciekawe mozaiki. Do muzeum obowiązuje ten sam bilet co do teatru. Następnie - wieczorem dotarliśmy do Matmaty - miasta troglodytów mieszkających w domach wykutych w skałach. Ledwie wjechaliśmy do wsi zaczepił nas naganiacz hotelowy i zaproponował hotel Il Sidris, w którym kręcono fragmenty filmu Wojny Gwiezdne. Warunki jednak, jak na nasze potrzeby, były tam zbyt spartańskie. W końcu zatrzymaliśmy się w hotelu Matmata, gdzie nakarmili nas olbrzymią kolacją - w cenie pokoju. Poszwędaliśmy się trochę po Matmacie i okolicach robiąc zdjęcia. Następnego dnia rano ruszyliśmy w kierunku Douz, zwiedzając po drodze muzeum berberyjskie oraz opuszczoną obronną wieś Tamerzet. W Douz, oczywiście dotarliśmy na granicę Sahary zrobiliśmy krótki spacer po pustyni. W Douz ciekawe jest niewielkie muzeum Sahary. Z Douz przez wielki Szot dotarliśmy do Touzer. Po drodze spotkaliśmy kilkunastoletniego Berbera wypasającego olbrzymie stado wielbłądów. W Douz pierwszy raz jadłem mięso z wielbłąda. Smakuje trochę jak wołowina, ale jest delikatniejsze. Następnego dnia w planie były oazy w pobliżu granicy z Algierią. Bardzo popularna oaza, do której turyści są przywożeni autokarami to Chabaka. Wrażenie jest niesamowite - palmy rosnące nad potokiem płynącym przez góry pozbawione jakiejkolwiek roślinności. Krótka wspinaczka i niestety powrót do samochodu. Jedziemy dalej - do Tamerzy. Tu już jest zakaz wjazdu autokarów - droga jest zbyt wąska i kręta. Za to są znaki ostrzegające przed wielbłądami. I rzeczywiście natykamy się na stado tych zwierząt - około setki - przekraczających drogę. Zatrzymujemy się by zrobić zdjęcie i widzimy (słyszymy) jak samica przywołuje młode a następnie je karmi. Tuż przy drodze! Oaza w Tamerzet to niewielki wodospad (ok. 5 m wysokości). Tu oraz w Chabace, a także później w Mides wrażenie robią opuszczone wsie, które zostały zniszczone kilkanaście lat temu na skutek ulewnych deszczy. W Tamerzie, w środku oazy, jadąc wyboistą gruntową drogą, docieramy do malutkiej restauracji, gdzie pijemy herbatę wśród palm i śpiewu ptaków. Następny etap to Mides - głęboki kanion porównywalny w przewodnikach do Wielkiego Kanionu Colorado. Nie byłem w Colorado, ale ten faktycznie robi wrażenie.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Patka / 2013-09-07
    dokładnie, ja miałam to samo, jak podliczyłam koszty to wycieczka do Tunezji z alfa starem, w hotelu trzygwiazdkowym w Sousse była tańsza niż samodzielne zorganizowanie sobie wyjazdu z przelotem, hotelem i transportem na miejscu. Zdecydowaliśmy się więc na biuro, choć normalnie jeździmy z mężem raczej na własną rękę. Ale koniec końców było warto.
  • basia / 2010-11-04
    Gratuluję pomysłu na wyjazd i dziękuję za piękny opis.Ciekawa jestem co było na tych drzewach palmowych oglądanych w oazowym lesie.
  • Kolega / 2010-09-29
    Trudno się nie zgodzić - bardzo dobrze napisane! Wygląda na to, że nietuzinkowi turyści potrafią ciekawie pisać -)

    Dwa dni tyle kilometrów świadczy o dobrych drogach (podobno budowanych również przez polskie firmy?) i dobrym planie podróży. Zazdroszczę!
  • janusz / 2010-03-20
    Bardzo konkretna, sensowna relacja. Nadto dobrze, wartko się czyta. Wróć do Tunezji; pojedź na Dżerbę.

REKLAMA


TunezjaWybierz obszar który Cię interesuje

TunezjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju